Letra da música
Na peronie świt się budzi, para w niebo cicho mknie,
Stalowe serce miasta bije w równym rytmie kół na tle.
Z Warszawa ruszamy w drogę, gdy budzi się dzień,
Za oknem znika gwar ulic, zaczyna się wspólny sen.
Szyny jak dwie linie losu przecinają świat,
Każda stacja to historia, każdy przystanek ma swój smak.
(Refren)
Pędzi pociąg przez doliny, przez miasta, przez mgły,
W oknach migają twarze i niespełnione sny.
Od Bałtyku aż po Tatry niesie wspólny cel —
Kolej łączy, a nie dzieli, słyszysz ten rytm, ten śpiew.
Kolej łączy, a nie dzieli — jak most nad rzeką dni,
W jednym wagonie razem — ja i ty.
(Zwrotka 2)
Mija ciche osiedla, pola skąpane w blask,
Julianów wita nas zielenią, tu wolniej płynie czas.
Za chwilę Józefosław — w oknach światła lśnią,
A dalej Konstancin-Jeziorna — jak uzdrowiska ton.
(Pre-Chorus)
Jeszcze Piaseczno mrugnie światłem w dal,
I znów ruszamy razem, przez wspólny torów szlak.
(Refren)
Pędzi pociąg przez doliny, przez miasta, przez mgły,
W oknach migają twarze i niespełnione sny.
Od Bałtyku aż po Tatry niesie wspólny cel —
Kolej łączy, a nie dzieli, słyszysz ten rytm, ten śpiew.
Kolej łączy, a nie dzieli — jak most nad rzeką dni,
W jednym wagonie razem — ja i ty.
(Bridge)
Niech stukot kół przypomni nam,
Że bliżej niż myślisz jest drugi człowiek tam.
Z miasta w wieś, z serca w serce wciąż,
Jedna linia łączy każdy dom.
(Refren – finał)
Niech pociąg niesie nadzieję przez każdy kraj i cel,
Niech łączy drogi ludzi w jeden wspólny szlak i sen.
Od pierwszej stacji życia aż po ostatni dzień —
Kolej łączy, a nie dzieli, niech wybrzmi ten refren.
Kolej łączy, a nie dzieli — jak serca wspólny ton,
Jedna podróż, jeden rytm — jeden dom.