Letra da música
[Intro]
Silnik mruczy jak drapieżnik (yeah)
Miasto świszczy pod asfaltu mgłą
Patrzę w lusterko, mam ten błysk
To nie przejazd, to mój lot
[Verse 1]
Felgi błyszczą, jakby gryzły chodnik
Lakier czarny, jakby wchłaniał wzrok
Limit dawno minął w mojej głowie
Tachometr krzyczy, ja dodaję gaz, bo
Kumpel z tyłu kręci klip na fona
Świat za szybą składa się w jeden ślad
Na rondzie rysuję swoje koła
Jakbym podpis składał w środku dnia
[Chorus]
Nocne auta, gonią mnie lampy
Każdy zakręt to kolejny szans test
Czuję w żyłach benzynowy jazz
Puls jak bęben, robi trap we mnie
Nocne auta, głośnik krzyczy bas
Miasto tańczy, gdy przecinam czas
Nie mam skrzydeł, ale mknę, jak chcę
Mój mały świat zamyka się w tych drzwiach (hey!)
[Verse 2]
Korek pęka, jakby ktoś go włączył
Jednym ruchem prześlizguję się
GPS gada, że mam zawrócić
Ale serce inne mapy chce
Na czerwonym liczę bieg i oddechy
Obok stare auto, patrzy na mnie wzrok
Kiwam głową, jak do starej płyty
Jakby mówił: "Młody, żyj, bo masz ten rok"
[Chorus]
Nocne auta, gonią mnie lampy
Każdy zakręt to kolejny szans test
Czuję w żyłach benzynowy jazz
Puls jak bęben, robi trap we mnie
Nocne auta, głośnik krzyczy bas
Miasto tańczy, gdy przecinam czas
Nie mam skrzydeł, ale mknę, jak chcę
Mój mały świat zamyka się w tych drzwiach (oh yeah)
[Bridge]
Kiedy gasną znaki, widzę tylko pas
Bit mi trzyma tempo, gdy dogania hajs
Może kiedyś zwolnię, ale jeszcze nie
Bo ten asfalt śni mi się jak sen, mój sen
[Chorus]
Nocne auta, gonią mnie lampy
Każdy zakręt to kolejny szans test
Czuję w żyłach benzynowy jazz
Puls jak bęben, robi trap we mnie
Nocne auta, głośnik krzyczy bas
Miasto tańczy, gdy przecinam czas
Nie mam skrzydeł, ale mknę, jak chcę
Mój mały świat zamyka się w tych drzwiach (ej!)
Estilo de música
rap, Hard trap-jazz-rap-rock fusion: swung trap drums and subby bass under crunchy distorted guitars and smoky Rhodes piano. Verses in aggressive Polish rap with triplet flows; hook chanted with gang vocals and call-and-response ad-libs. Sax stabs and reverse cymbals glue sections; final chorus explodes with layered shouts and octave guitars. Male vocals., rap rock, jazz, hip hop