[Verse 1] Późno jest A ja wciąż czekam W kubku zimna kawa Na parapecie śnieg
Na ścianie nasze zdjęcie Krzywo wisi Jak nasz rok Mówiłaś Że za chwilę Minął kolejny krok
[Pre-Chorus] Czy pamiętasz ten dach I sierpniowy deszcz Kiedy przysięgałaś Że nie puścisz mnie
[Chorus] Późno jest A ja wciąż czekam Na jeden znak Na jeden szept Twoje imię w gardle więźnie Jak niedokończony wiersz
Jeśli wrócisz Choć na moment Zamknę drzwi przed całym światem Bo gdy milczysz po tej stronie Całe miasto traci barwę nagle
[Verse 2] Na telefonie cisza Wiadomości czyta noc Na oknie ślady palców Jakbyś stała tu przedtem
Sąsiad wraca z pracy Słychać śmiech przez cienką ścianę Dla nich zwykły czwartek Dla mnie koniec mapy razem
[Pre-Chorus] Czy pamiętasz ten park I listopadowy wiatr Kiedy obiecałaś Że nie zgubisz nas
[Chorus] Późno jest A ja wciąż czekam Na jeden znak Na jeden szept Twoje imię w gardle więźnie Jak niedokończony wiersz
Jeśli wrócisz Choć na moment Zamknę drzwi przed całym światem Bo gdy milczysz po tej stronie Całe miasto traci barwę nagle
[Bridge] Może dziś już śpisz spokojnie W innym łóżku Innym dniu Może ktoś cię trzyma mocniej Niż ja kiedykolwiek mógł
Ja się uczę żyć od nowa Bez twojego ciężaru słów Ale gdy zegar wybije południe Wciąż się łapię Że czekam znów
[Chorus] Późno jest A ja wciąż czekam Choć rozsądek krzyczy: "dość" Twoje imię w mojej głowie Jak zacięty Stary głos
Jeśli kiedyś staniesz w progu I powiesz cicho: "jestem tu" Może tylko skinę głową Ale serce zagra jak za stu
Estilo de música
Big rock ballad build: intimate clean electric and piano in the first verse, male vocals close to the mic. Pre-chorus adds toms and low held bass; chorus explodes with wide distorted guitars, soaring lead line, and stacked harmonies on the hook. Second verse keeps drums in but pulls guitars back to let the vocal drive. Bridge drops to half-time with delayed guitar swells, then a final, higher key chorus for an anthemic, lighters-in-the-air payoff.