Letra da música
Zwrotka 1
Po sylwestrze cichnie miasto,
walizki stoją tuż pod drzwi,
Agnieszka śmieje się do Wojtka,
a Tofik już nie może iść.
Droga prosta aż do morza,
Dźwirzyno wita chłodnym dniem,
wiatr maluje ślady na piasku,
sztorm opowiada własny sen.
Refren
Bo nad morzem zimą też jest cud,
gdy fale grają nam do snu,
basen paruje, świat zwalnia krok,
a czas się gubi gdzieś pośród chwil.
Bezalkoholowy szampan, śmiech,
noc zamknięta w czterech ścianach drzwi,
Agnieszka, Wojtek i Tofik tam —
gdzie wspomnienia rodzą się jak sny.
Zwrotka 2
Na plaży wiatr rozwiewa myśli,
sztorm pokazuje swoją moc,
puste molo, światła w oddali,
zimna, ale piękna noc.
W hotelowym ciepłym pokoju
migocze lampka, cichy jazz,
figle, żarty do białego rana,
bo takie chwile trwają wiecznie — chociaż raz.
Refren
Bo nad morzem zimą też jest cud,
gdy fale grają nam do snu,
basen paruje, świat zwalnia krok,
a czas się gubi gdzieś pośród chwil.
Bezalkoholowy szampan, śmiech,
noc zamknięta w czterech ścianach drzwi,
Agnieszka, Wojtek i Tofik tam —
gdzie wspomnienia rodzą się jak sny.
Bridge
Nie trzeba słońca ani lata,
wystarczy bliskość, prosty gest,
zimowe morze uczy czekać,
że szczęście bywa tuż obok nas.
Refren / Outro
Bo nad morzem zimą też jest cud…
Dźwirzyno zostanie w nich na dłużej niż ten czas.