Letra da música
Lecisz na jajka przychodząc od razu, kurki łapiesz za gardło, dusisz aż tlenu nie złapią, indory tłucze po głowie, sławek patrzy a Zbyszek zabija, taka rodzina. Kurnik wielki bardzo mało ludzi, każdy za każdym skurwysyny, sześdziesiony idą do lodówki, podbierdalaczy nam nie brakuje, każdy kurwa kwasem pluje, cpają chuj wie co wąchają. Kacper tylko trzyma wszystko na straży. Zbyszek i sławek zapierdalają wszystko sami ogarniają.