Letra da música
[Verse]
Mój ziom Gołąb, kiedyś zwany Mandaryn,
Skrzydła na blokach, fruwa jak harlequin,
Na dachach wieżowców, życia hardcorowy teatr,
Pióra w blasku słońca, to jego ulubiona art.
[Verse 2]
Mandaryn w mieście, zawsze robi show,
Ogarniana mafia chleb, w kieszeni flow,
Gołębi styl, niczym kot ze stolic,
Pajacyk na ulicy, ale serce ma przeliczne.
[Chorus]
Gołąb Mandaryn, nasz osiedlowy brud,
Wspomnienia z dzieciaka, teraz to już cud,
Skrzydlate legendy, w naszym sercu ma,
Obcowanie z nim, to jazda bez trzymanka.
[Verse 3]
Bloki szare, życie twarde jak skała,
Mandaryn na parapecie, cisza jak pała,
Ksywka z legendą, skrzydlaty król betonu,
W domu złoty medal, na podniebnym tronie.
[Verse 4]
Chlebek rzucam, Mandaryn w szale twoich,
Królewski lotnik w miejskiej skale emerytów,
Przypał w bursztynie, korona z dymiterskich,
Skrzydeł szarpane akordy, nasz osiedlowy wir.
[Chorus]
Gołąb Mandaryn, nasz osiedlowy brud,
Wspomnienia z dzieciaka, teraz to już cud,
Skrzydlate legendy, w naszym sercu ma,
Obcowanie z nim, to jazda bez trzymanka.