Letra da música
[verse 1]
Z wielkiej pizdy wpierdalam się w ten benger,
Opowiadać on będzie o czterech pedałach i samicy którzy trzymają się za ręke.
Na początek leci Filip nasz karzełek,
który w kantorku chciał zesrać się pośród butelek.
Jebany nieźle w głowie ma najebane,
Z wyglądem pedofila,
Ruchanie dzieci jest mu dane.
Nie zapominajmy o jego specjalizacji,
Którą jest podglądanie dzieci podczas onanizacji.
[chorus]
Jazda Kurwa !!!
W kanter strajka napierdalamy,
Nikomu ojebać się nie damy,
Chyba że całą dużyną gramy!
Najebać nas nie jest łatwo,
Bo Miraż jest naszą zajawką!
[verse 2]
Kolejna zwrota naszą cipcie będzie jechać,
Ile kurwa trzeba na Iwonkę na diskordzie czekać.
Jej telefon jest do wyjebania,
Bo gdy do niej zadzownisz,
ma go w piździe taka z niej cwaniara.
Nie mówiąc co rudemu narobiła,
Strapona w jelita mu wbiła.
Pantera jak się najebie,
Zgona zalicza i jest w potrzebie.
[chorus]
Jazda Kurwa !!!
W kanter strajka napierdalamy,
Nikomu ojebać się nie damy,
Chyba że całą dużyną gramy!
Najebać nas nie jest łatwo,
Bo Miraż jest naszą zajawką!
[verse 3]
Był Kraków teraz czas na Ciechanów,
Sławek bocian jest jebany w dupę przez krasnalów.
Do tego Ernest anal mu penetruje,
Przez co Sławkowi psychika fiksuje.
Na studia ma wyjebane,
Na robotę też,
Aldona za bolca daje Sławkowi jeść.
Należy pamiętać o naszych kolegach!
Żydzi do gazu i kurwy jebać!
[chorus]
Jazda Kurwa !!!
W kanter strajka napierdalamy,
Nikomu ojebać się nie damy,
Chyba że całą dużyną gramy!
Najebać nas nie jest łatwo,
Bo Miraż jest naszą zajawką!
[verse 4]
Wjeżdżamy w kokoska,
Któremu Oliwka opierdoliła kabanoska.
Jakub czuje się jak w siódmym niebie,
A prawda jest taka że Filipowi językiem w buzi grzebie.
Do tego psa jebie w podniebienie.
Taki z niego zoofil,
Niektórzy powiedzą że dendrofil,
Bo krzaczki penetrują jego otforki.
[chorus]
Jazda Kurwa !!!
W kanter strajka napierdalamy,
Nikomu ojebać się nie damy,
Chyba że całą dużyną gramy!
Najebać nas nie jest łatwo,
Bo Miraż jest naszą zajawką!
[verse 5]
Gabis grubas zostaje na ostatni strzał,
Skurwysynowi można zrobić distroj anal.
Jebać go można jak Sławka matke,
I w dupę mu wsadzić policyjną pałkę.
Spierdalać może ale zadyszki dostanie,
Najwyżej co może to ojebać to sperme na śniadanie.
[chorus]
Jazda Kurwa !!!
W kanter strajka napierdalamy,
Nikomu ojebać się nie damy,
Chyba że całą dużyną gramy!
Najebać nas nie jest łatwo,
Bo Miraż jest naszą zajawką!