tekst piosenki
(Zwrotka 1)
W Gorzowie Wielkopolskim, gdzie twardy rośnie stalowy duch,
Na pomost wchodzi chłop jak dąb, wystarczy jeden jego ruch.
Gdy łapie za gryf, żelastwo trzeszczy, stal wygina się w łuk,
To „Dzik” rzuca wyzwanie ciężarom, jakby to był sam bóg!
Lecz pod tą zbroją z mięśni bije serce, co nie zna chłodu,
Druga połowa pięknej żony, która wspiera go i pcha do przodu.
Dla nich obojga pomaganie to jest życiowa misja,
Gdy świat dookoła gaśnie, w nich płonie czysta iskra.
(Refren – mocny, energiczny)
Bo to jest siła, która góry może przenosić!
To determinacja, o którą nie trzeba prosić!
Gdy Dzik idzie do przodu, nikt go nigdy nie zatrzyma,
W jego potężnych ramionach bije czysta, ludzka siła!
Nie cofa się przed nikim, walczy z losem twarzą w twarz,
To gorzowski mocarz, dobroci wierny straż!
(Zwrotka 2)
On nie boi się trudnych spraw, gdy system uderza w rodzinę,
Walczy z alienacją, niosąc pomoc w najcięższą godzinę.
Jedzie przez całą Polskę, by wspierać ojców w potrzebie,
Daje im wiarę, nadzieję i siłę, by nie stracili siebie.
Na festynach charytatywnych melduje się zawsze w pierwszym rzędzie,
Gdzie trzeba podać rękę, tam jego potężna sylwetka będzie.
Motywuje tłumy, zaraża pasją, jednoczy ludzkie serca,
Bo wie, że wspólna pomoc to najgłębsza, najczystsza esencja.
(Zwrotka 3)
W szkolnych murach dzieciaki patrzą na niego z zachwytem,
A on nie mówi o sławie, lecz o tym, co w życiu jest szczytem.
Przekazuje im piękne wartości: szacunek, honor i trwanie,
Uczy, jak stać się kimś wielkim, nim przyjdzie pożegnanie.
To nie tylko masa i mięśnie, to mądrość ukryta w spojrzeniu,
Dzik zostawia swój ślad na każdym ludzkim ramieniu.
Kawał z niego chłopa, lecz z duszą czystą jak łza,
Gorzowski Strongman, co w sercu ogień dobra ma!