tekst piosenki
(Zwrotka 1)
Biała Scania po całej Europie mknie,
Lewy pas się pali, kiedy nocą pruję mgłę.
Patrz w lusterka i nie zjeżdżaj na prawy,
Bo ten zestaw robi z drogi ciężkie sprawy.
450 koni pod nogą mam,
I wszystkie budzę, gdy pod górę gnam.
Turbo wyje, asfalt topi się pod kołem,
A ja dalej cisnę — bo to moje życie whole.
(Pre-refren)
Granice znikają, gdy lecę przez noc,
CB radio niesie śląski głos.
Diesel we krwi i stalowa dłoń,
Tu nie ma miękkiej gry — tylko ogień i prąd!
(Refren — mocno, chóralnie)
JADYMY DURŚ! — aż się trzęsie świat!
JADYMY DURŚ! — pełny ognia bak!
Biała Scania błyszczy pośród czarnych tras,
450 koni właśnie budzi nas!
JADYMY DURŚ! — nie ma miejsca na strach!
JADYMY DURŚ! — ogień w tłokach gra!
A CB radio niesie śląski huk,
Europa drży, gdy słyszy silny stuk!
(Zwrotka 2)
Brodaty, obdziarany — taki właśnie jestem,
Nie słuchałem starych, poszedłem własnym tempem.
Autostrady uczą więcej niż szkoła,
Bo prawdziwego faceta droga wychowała.
Na Roosevelta jadę co mecz,
Tam moje serce, tam mój życia sens.
Trójkolorowa świątynia płonie znów,
A stadion ryczy głośniej od silników.
(Breakdown — wolniej, ciężko)
450 koni…
Diesel i stal…
Lewy pas wolny…
Bo król jedzie w dal…
JADYMY…
DURŚ!!!
(Refren końcowy — podwójny chóralny)
JADYMY DURŚ! — przez granice i noc!
JADYMY DURŚ! — pełna turbina, moc!
Biała Scania EWI 15959,
Królowa asfaltu aż po świt!
JADYMY DURŚ! — nie zatrzyma nas nikt!
JADYMY DURŚ! — aż po ostatni świt!
CB radio niesie śląski huk,
A cała Europa zna ten dźwięk i kurz!