tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Pekin i spółka, idą przez blok
trybus co szuka piwa, już zna ten krok
banasikowa plotkara niesie każdy szum
zbiera puszki pod ławką, ma swój własny tłum
Lichy zbiera na piwo, liczy każdy grosz
Paweł fachowiec z dachał, naprawi twój los
niemowa owczarek patrzy, mówi samym wzrokiem
Patryk pijany piąty raz, znów się kiwa bokiem
[Pre-Chorus]
Ej, to się kręci tak
jedni chcą, drudzy brak
każdy ma swój plan
każdy swój ma świat
[Chorus]
Pekin i spółka, Pekin i spółka
kręci się ulica, kręci się znowu kółka
Pekin i spółka, Pekin i spółka
każdy coś gada, a noc i tak bułka
[Zwrotka 2]
Banasikowa przy ognisku zna każdy grzech
jedną rzecz usłyszysz, jutro niesie ją wszech
Lichy przy krawężniku, ręka ciągle w ruch
na piwo, na piwo, aż do rana, ruch po ruch
Paweł coś przykręca, jakby świat miał spaść
niemowa tylko mrugnie, wie, gdzie trzeba stać
Patryk znów na fali, śmiech mu siedzi w gardle
a Abramczyk wchodzi pierwszy, całkiem dumnie, twardo
[Pre-Chorus]
Ej, to się kręci tak
jedni chcą, drudzy brak
każdy ma swój plan
każdy swój ma świat
[Chorus]
Pekin i spółka, Pekin i spółka
kręci się ulica, kręci się znowu kółka
Pekin i spółka, Pekin i spółka
każdy coś gada, a noc i tak bułka
[Bridge]
Jak ktoś coś ma, to zaraz ktoś wie
jak ktoś coś gubi, to już całe osiedle śmieje się
jedni w ruch, drudzy w dym
a oni dalej idą, w swoim rytmie, w tym swoim stylu
[Chorus]
Pekin i spółka, Pekin i spółka
kręci się ulica, kręci się znowu kółka
Pekin i spółka, Pekin i spółka
każdy coś gada, a noc i tak bułka
Styl muzyki
Polish street rap with a bouncy mid-tempo boom-bap groove, swung drums and a rubbery bassline; verse one stays sparse with clipped kicks and call-and-response ad-libs, pre-chorus lifts with snare rolls and filtered choir stabs, chorus lands hard with gang shouts on the anchor phrase and a greasy synth riff. Vocal delivery is gritty, close-mic, with doubled hook lines and quick punch-in ad-libs. Ear candy: tape stop into the chorus, reverse swell before the bridge, bottle-cap percussion accents. Mix is dry, punchy, and upfront with a dirty club sheen.