[Intro] Dwóch Michałów Jeden duży Drugi mały (hey!) Śmiech na osiedlu A im się zdaje Że królowali
[Verse 1] Michał i mały Kacper Wieczny targ Mały cwaniak w kieszeni stary plan jak żart Biegną z małolatami Robią mętlik w głowie A każdy patrzy z boku Kręci głową Mówi: „po co to wam w ogóle?”
Michał liże dupę Kacprowi Myśli że zarobi Gubi godność po drodze Byle grosz się zrobił Dwaj „biznesmeni” Kartonowy splendor Za plecami tylko szept: „to jest jeden wielki mem Bro”
[Chorus] Dwóch Michałów Jeden duży Drugi mały Biegacie za groszem jakby to był cały świat Dwa przekręty Ciągle te same numery A my mamy z was bekę Aż brzuch boli nas ze śmiechów Brat
Dwóch Michałów Jeden duży Drugi mały (mały) Tyle gadki A tak mało z tego fakt Płakał za mną niedawno Mówił: „czemu mnie tak boli?” To nie świat cię zostawił Tylko prawda przyszła w gości Tak
[Verse 2] Mały Kacper „złodziej” Lecz co kradnie? spokój Czas Telefon Parę groszy W zamian beton w sercu masz Michał przy nim jak cień Łasi się o każdy gest Myśli Że jak będzie wierny To mu skapnie złoty deser
Jeździcie z tymi dzieciakami Robicie im w głowach dym Opowieści jak z filmów A w papierach pusty plik Na dzielnicy każdy widzi Kto tu naprawdę gra Śmieję się Bo znam was lepiej Niż wy znacie sami siebie Ha
[Chorus] Dwóch Michałów Jeden duży Drugi mały Biegacie za groszem jakby to był cały świat Dwa przekręty Ciągle te same numery A my mamy z was bekę Aż brzuch boli nas ze śmiechów Brat
Dwóch Michałów Jeden duży Drugi mały Tyle gadki A tak mało z tego fakt Płakał za mną niedawno Mówił: „czemu mnie tak boli?” To nie świat cię zostawił Tylko prawda przyszła w gości Tak
Styl muzyki
Polish street-rap, mid-tempo bounce, raspy male vocals. Sparse, ominous keys and distant choir pads, tight drum groove with swung hats, deep sub. Hook built on a chant-style refrain, verses clipped and mocking. Occasional pitched-down ad-libs and crowd echoes on key insults, short form tailored for a gritty 2–3 minute track.