[Verse 1] Rano w lustrze myśl ponura: „Kto mi w nocy kraśnie skórę?” Patrzysz bliżej Sprawdzasz metkę A tam data – siedemdziesiąt Człeku
W głowie dalej planów stos Tylko plecy mówią „dość” W kalendarzu gęsto – śmiech Bo tu jubileusz Aż dudni dach
[Chorus] Siedemdziesiątka to nie grzech Dopisz jeszcze jeden wdech Jeszcze jeden mały krok I już tańczy z tobą rok
Siedemdziesiątka – piękny stan Trochę zmarszczek Dużo zmian Lecz dopóki w tobie śmiech Siedemdziesiątka to nie grzech (hej!)
[Verse 2] Dzieci mówią: „Zwolnij Proszę” A ty bilet w garści – „ruszam w rejs po Polsce” Wnuki pytają: „Dziadku Jak to jest?” „Ja dopiero robię życiu wstępny test”
Lekarz mruczy: „Trzyma się pan” Ty mu na to: „Jeszcze gram” I zamawiasz skromny tort Taki Co rozświetli cały blok
[Chorus] Siedemdziesiątka to nie grzech Dopisz jeszcze jeden wdech Jeszcze jeden mały krok I już tańczy z tobą rok
Siedemdziesiątka – piękny stan Trochę zmarszczek Dużo zmian Lecz dopóki w tobie śmiech Siedemdziesiątka to nie grzech
[Bridge] Był i żal I pierwszy płacz Pierwszy rachunek Pierwszy zwrot na tarcz Ale kiedy dziś ci gra Ta orkiestra życia – śpiewaj: „ja To ja!” (oho!)
[Chorus] Siedemdziesiątka to nie grzech Dopisz jeszcze jeden wdech Jeszcze jeden mały krok I już tańczy z tobą rok
Siedemdziesiątka – pełen sznyt Jeszcze tyle przed tobą chwil Bo dopóki w tobie śmiech Siedemdziesiątka to nie grzech (la la la)
Styl muzyki
Big-band swing w polskim retro-klimacie, jak klasyczna piosenka kabaretowa: waltzująca sekcja dęta, szerokie smyczki, lekki groove perkusji, fortepian akcentujący pointy. Zwrotki mówiono-śpiewane z humorem, refren śpiewany pełnym głosem; chórki na końcówkach fraz dodają telewizyjnego rozmachu. Męskie wokale w stylu estradowym, z wyraźną dykcją i teatralnym sznytem.