[Verse 1] Za pagórkiem Za zakrętem drogi Stoi pałac Dobrze znany nam Tam w Psarach Gdzie ktoś cicho powie „Już jesteś u siebie Nie jesteś sam”
Małe łóżka Duże ciepłe ręce Śmiech jak dzwonki budzi każdy kąt Tu krasnoludek z kubkiem wody w dłoni Koc poprawi Zanim spadnie ląd
[Chorus] Krasnoludki z Psar Serca większe niż świat Każdy uśmiech jak dar Na ramieniu twój brat Tu jest pałac jak dom Tu bezpiecznie jak w snach Najlepsza opieka pod słońcem W tych maleńkich dłoniach trwa
[Verse 2] Snieżka w bieli mknie po jasnym korytarzu Pyta: „Dobrze ci dziś? Czego ci brak?” Wzrok się śmieje Kiedy krzesło podsunęła A na szal zarzuciła ciepły ptak
Jeden czyta stare bajki z obrazkami Drugi kawę miesza cały czas Trzeci sprawdza Czy pod głową miękka poduszka Żeby dobry sen dogonił nas
[Chorus] Krasnoludki z Psar Serca większe niż świat Każdy uśmiech jak dar Na ramieniu twój brat Tu jest pałac jak dom Tu bezpiecznie jak w snach Najlepsza opieka pod słońcem W tych maleńkich dłoniach trwa
[Bridge] Czy to ranek Czy już późny zmierzch Ktoś ci poda swoją dłoń Gdy zabraknie ci po drodze sił Oni podstawią ci swój tron (hej!)
[Chorus] Krasnoludki z Psar Serca większe niż świat Każdy uśmiech jak dar Na ramieniu twój brat Tu jest pałac jak dom Tu bezpiecznie jak w snach Najlepsza opieka pod słońcem W tych maleńkich dłoniach trwa
Styl muzyki
Warm orchestral Disney ballad, Polish lyrics, female vocals; gentle piano and strings in the verses, woodwinds and glockenspiel adding sparkle. Chorus lifts with fuller orchestra, light choir, and steady toms building a hopeful swell. Bridge strips back to piano and solo vocal, then returns to a radiant, triumphant final hook.