Jagoda wchodzi Robi się jaśniej Śmiech jak korek z butelki szampana Seksowna mama na pełen etat I żona czasami bardzo kochana (hehe) Ma takie oczy Że gasną pretensje Albo wybucha tysiąc małych wojen Bo dyskusja z nią Wszyscy już wiemy To jak benzyną podlewać ogień
Sto lat Jagoda Sto lat dziś Za ten uśmiech Który masz Za to serce Które bije Nawet kiedy świat jest nie tak Sto lat Jagoda Pijmy za Cały chaos Który masz Bo w tym chaosie właśnie Najpiękniej kochasz nas
Rzuci żart Gdy łzy stoją w oczach Obróci dramat w kabaret Wdzięk ma w ruchach Jakby tańczyła Nawet gdy mówi: ja już nie wyrabiam Kurczę Dziecko na ręce W głowie milion myśli A i tak znajdzie czas By kogoś przytulić Czy za głośna Czy za szczera Ale przy tobie chce się dłużej być
Sto lat Jagoda Sto lat dziś Za ten uśmiech Który masz Za to serce Które bije Nawet kiedy świat jest aż Sto lat Jagoda Pijmy za Cały chaos Który masz Bo w tym chaosie właśnie Najpiękniej kochasz nas
Nie zawsze łatwo z tobą wytrzymać (oh) Ale bez ciebie ciężko oddychać Bo pod tym ogniem Pod tym hałasem Kryje się miękkie Złote serce Nasze
Sto lat Jagoda Sto lat dziś Za ten uśmiech Który masz Za to serce Które bije Nawet kiedy świat jest aż Sto lat Jagoda Pijmy za Cały chaos Który masz Jagoda Nasza Jagodzianko Po prostu kochaj nas