tekst piosenki
Boje się wyjazdów, tych długich tygodni
Jakby ktoś miał przyjść tu i lepiej cię obronić
Walczę sam ze sobą, gdy pakuję torby
Boje się, że zniknę z twojej głowy na dobre
Boje się uciec z domu, choć chcę dać nam więcej
Lepszą przyszłość, nowy start, dom na mocnym sercu
Będę daleko, ale zawsze blisko ciebie
Choć nie dotknę twojej dłoni, będziesz czuła mnie w sobie
Nie pojawi się nikt inny, jeśli nie otworzysz drzwi
Moje serce jest już twoje, nawet kiedy tracę sił
Będę obok, nawet jeśli mnie nie widzisz
Nawet jeśli Święty Piotr kiedyś mnie zabierze w ciszy
Pamiętaj proszę, ja przy tobie wciąż tu stoję
Nie odejdę nigdy, choć mnie już nie będzie przy tobie
A jeśli jest życie po śmierci, zapamiętaj dobrze to:
To znaczy, że “na zawsze” naprawdę znaczyło “wciąż”
Nie umiem prosto kochać, słowa plączą mi się w głowie
Ale całe moje życie chcę położyć ci pod nogi
Nie potrafię ci pokazać, ile w sobie noszę
To, co mam w tej głowie, znowu pierdoli mi wszystko po noce
Chcę twojej akceptacji, twojego spojrzenia
Potrzebuję twej atencji jak powietrza do istnienia
Chcę się czuć potrzebny, nie jak samochód i pieniądze
Nie jak bankomat na kółkach, co ma tylko robić przelewy co miesiąc
Chcę być oczkiem w twojej głowie, choćby jedną, krótką chwilę
Żebyś w końcu zobaczyła, że to serce bije tylko dla ciebie, tak silnie
**Pre-Chorus**
Choć tak wiele głupot w życiu swoim już zrobiłem
Największą z wygranych w życiu jesteś właśnie ty, mój cud, mój bilet
Będę obok, nawet jeśli mnie nie widzisz
Nawet jeśli Święty Piotr kiedyś mnie zabierze w ciszy
Pamiętaj proszę, ja przy tobie wciąż tu stoję
Nie odejdę nigdy, choć mnie już nie będzie przy tobie
A jeśli jest życie po śmierci, zapamiętaj dobrze to:
To znaczy, że “na zawsze” naprawdę znaczyło “wciąż”
Nie umiem prosto kochać, słowa plączą mi się w głowie
Ale całe moje życie chcę położyć ci pod nogi
Jeśli kiedyś zasnę pierwszy, zanim zdążysz powiedzieć “wróć”
W każdej twojej łzie i myśli będę z tobą szedł za róg
W twoim śmiechu, w twoim strachu, w każdym twoim nowym dniu
Będę aniołem przy ramieniu, choć już nie usłyszysz “tu”
Gdy spojrzysz w niebo w środku nocy
Zobaczysz znak mej obecności
Każda gwiazda, co spadnie w dół
To mój szept: “Kocham cię znów”
Będę obok, nawet jeśli mnie nie widzisz
Nawet jeśli Święty Piotr kiedyś mnie zabierze w ciszy
Pamiętaj proszę, ja przy tobie wciąż tu stoję
Nie odejdę nigdy, choć mnie już nie będzie przy tobie
A jeśli jest życie po śmierci, nie bój się, uwierz mi:
To znaczy, że nasza miłość nie zna końca, nie zna granic
Chcę być twoim aniołem, ciepłem twojej bliskości
Całym sobą ci przysięgam – jesteś sensem mej przyszłości
Będę daleko, lecz zawsze blisko
Gdziekolwiek pójdziesz – moje serce idzie z tobą w ciszy
Nie pojawi się nikt inn