[Verse 1] Twoja filiżanka wciąż Stoi przy oknie Ślad po szmince blaknie Ale nie odchodnie Sweter na krześle Jakbyś zaraz wrócić miała A tu tylko cisza Która wszystko zapamiętała
[Chorus] To jest ballada o miłości Co w prostych rzeczach się chowa W krzywo zapiętym płaszczu W kilku niedopitych słowach Jeśli jeszcze mnie pamiętasz Gdzieś pomiędzy wdechem a snem To wiesz Że ciągle czekam Ciągle czekam tu na cię
[Verse 2] Na lodówce kartka "Spóźnię się Nie czekaj" Data sprzed lat A ja wciąż ją odczytuję z lekka Twoje klucze brzęczą Gdy przechodzę obok drzwi Jak echo kroków Których nie ma Ale brzmi
[Chorus] To jest ballada o miłości Co w prostych rzeczach się chowa W krzywo zapiętym płaszczu W kilku niedopitych słowach Jeśli jeszcze mnie pamiętasz Gdzieś pomiędzy wdechem a snem To wiesz Że ciągle czekam Ciągle czekam tu na cię
Styl muzyki
Warm Polish ballad with male vocals; gentle fingerpicked acoustic guitar and soft piano underneath. First verse intimate and hushed, then chorus blooms with airy pads and subtle strings. Light brushed snare enters on second chorus for lift. Vocal sits very close and conversational, with understated harmonies on the hook.