[Intro] Miasto śpi My nie śpimy Franciszek za kółkiem Silnik mówi za niego
[Verse 1] Klatka schodowa Klucz Garaż Klik Beton drży Kiedy wstaje dzik Lakier czarny jak zakryty grzech Jedno słowo w głowie: pęd
Puste dłonie Ciężka stopa Gaz Miasto w lusterkach cofa czas Nitro w oczach W żyłach prąd Tu jest droga Tu jest front
[Chorus] Franciszek Nocny kierowca Sam na sam z prędkością do końca Asfalt pali się pod kołami On jest legendą między światłami
Franciszek Nocny kierowca Gdy skręca Milkną syren głosy Miasto zna go tylko z odbicia Bo on żyje pięćdziesiąt na życie
[Verse 2] Światła zmieniają kolor On nie Zimna krew Ciepły asfalt Tlen Zakret bliżej Bliżej Już tuż On się śmieje Kiedy czujesz strach jak nóż
Telefon dzwoni Stary układ znów „Bracie Dziś potrzeba twoich kół” Jedno skinienie Stacyjka Start Za burtą zostaje cały stary świat
[Chorus]
[Bridge] [low vocal register] Kiedy dzień go szuka Znika w bramach Zostawia tylko smugi w kamerach [whispered vocals] Nie ma hamulców w jego głowie Tylko trasa Tylko płomień
[crescendo]
[Chorus]
Styl muzyki
High-octane Polish trap-pop banger, male vocals. Dark pulsing bass, sharp trap hats, wide synth leads. Verse 1 rides in a tight, percussive pocket; chorus explodes with shouted gang vocals and sliding bass. Short bridge strips to bass + vocal before final hook hits hardest. Big cinematic risers and engine rev FX between sections.