tekst piosenki
[Verse]
Adrian wygląda jak knur, ciężki jak stal
Spalił mu się wóz, w ogniu poszedł cały bal
Kupił nowy, blaskiem świecił nocą
Ale felgi zniknęły, złodzieje wciąż się kocą
[Chorus]
Ulizany na łbie, co w ręce wpada, zjada
Mówią o nim różnie, w sądach pada rada
Pierdolony prokuratorski cwel – to gadają
Lecz Adrian się śmieje, ich słowa nie bolą, mijają
[Verse 2]
W mieście chodzą ploty, Adrian to temat
Felgi znikły szybciej, niż się zdążył nawet przebrać
Garnitur prosto, krawat zapięty na szyi
Myśli, że jest królem, choć się w bagno wbił i gnije
[Bridge]
Ogień, co spalił auto, to symbol jego gniewu
Znika w dymie, zostawiając ślady w każdym miejscu, gdzie był
Ulizany włos, jak smar, gładki i zimny
Adrian patrzy w lustro, tam widzi swoje winy
[Chorus]
Ulizany na łbie, co w ręce wpada, zjada
Mówią o nim różnie, w sądach pada rada
Pierdolony prokuratorski cwel – to gadają
Lecz Adrian się śmieje, ich słowa nie bolą, mijają
Styl muzyki
dark 808s, moody synths, male vocals, rap, trap hip hop, aggressive energy, hip hop