tekst piosenki
Zwrotka 1:
Szósta piętnaście – Ford już drży,
Mgła nad Lille, a dzień się śni.
Termos z kawą, iskra w oczach,
Znowu robota – stal nas woła!
Maska na twarz, łuk w oczy gra,
TIG jak błysk – codzienny znak.
Heineken w tle, zapach spoin,
Tu każdy z nas to człowiek z misją.
Refren:
Bo my – ekipa z Lille,
Gdzie stal się z ogniem myli!
Od świtu po zmrok, pot i żar,
Tu życie twarde jak stal!
Niech huczy łuk, niech sypie dym,
My – spawacze TIG, monterzy w tym!
Zwrotka 2:
Francuskie niebo, deszcz i wiatr,
Każdy z nas zna ten sam szlak.
Rura po rurze, dzień po dniu,
Tu nie ma słabych – tu walka w snu!
W radiu rock, a w głowie dom,
Zdjęcie z dzieckiem, ciepły ton.
Czasem się śmiejesz, czasem złość,
Ale ta robota to nasza tożsamość.
Refren:
Bo my – ekipa z Lille,
Gdzie stal się z ogniem myli!
Od świtu po zmrok, pot i żar,
Tu życie twarde jak stal!
Niech huczy łuk, niech sypie dym,
My – spawacze TIG, monterzy w tym!
Bridge (mocny, do wykrzyczenia):
Nie ma lekko – nie ma ściem,
Tu się liczy każdy cent!
Pot, stal, dym – codzienny chrzest,
Tu się rodzi twardy gest!
Refren (ostatni – z mocą):
My – ekipa z Lille,
Z krwi, potu i stali siły!
Heineken w tle, a w duszy dom,
Delegacja – nasz drugi front!
Od rana po noc, przez dym i żar,
TIG i montaż – nasz honor, nasz dar!
Outro:
Szósta piętnaście – znów ten start,
Fordem przez mgły i chłodny park.
Niech Francja słyszy, niech echo gra –
Ekipa z Lille – to my, to stal!
Styl muzyki
Classic Rock, Country, Pop, Male Voice, 80-120 BPM