tekst piosenki
[Zwrotka 1]
Leżę w łóżku, cisza drży jak szkło,
Myśli jeszcze czyste, jak poranny chłód.
Zanim wstanę, zanim spadnie kurz,
Świat jest prosty, póki nie dotknie mnie znów.
[Refren]
Ale już słyszę szum,
W uszach pulsuje tłum,
Nadciąga fala dnia,
Matrix mnie chwyta znów w ramiona zła.
Myśli tańczą, kręcą mnie,
Nie wiem już, gdzie koniec, gdzie sen.
Zanim wstanie dzień,
Matrix obejmuje mnie.
[Zwrotka 2]
Jeszcze czuję miękkość snu,
Cień spokojnych drzew za oknem tuż-tuż.
Ale pomału pęka senna mgła,
Wpadają wiadomości, świat znów mnie zna.
[Refren]
I już słyszę szum,
W uszach pulsuje tłum,
Nadciąga fala dnia,
Matrix mnie chwyta znów w ramiona zła.
Myśli tańczą, kręcą mnie,
Nie wiem już, gdzie koniec, gdzie sen.
Zanim wstanie dzień,
Matrix obejmuje mnie.
[Bridge]
Kable w głowie, światło w tle,
Nie wiem, czy to ja, czy on śni mnie.
Jeszcze chwila, jeszcze łyk powietrza,
Zanim system mnie odetchnie, jak zawsze.
[Outro]
Leżę w łóżku, cisza już nie ta,
Myśli rozlane jak szkło po podłogach dnia.
Matrix się śmieje —
i bierze, co chce.
Styl muzyki
Language: Polish (lyrics sung in Polish) Genre: Alternative pop / dreamy indie / light electronic Mood: Calm, dreamy, introspective, slightly melancholic. Starts peaceful and slowly grows into emotional tension — like waking up into the noise of reality. Tempo: 80 BPM Vocal style: Soft, emotional male or female vocal, intimate tone, gentle reverb. Instruments: Soft piano, light electronic beat, ambient pads, subtle acoustic guitar, smooth bass, soft strings or synths in the chorus. Structure: Verse – Chorus – Verse – Chorus – Outro