tekst piosenki
Zwrotka 1
Nie lubisz atencji, za to lubisz bezy,
Pan Tomek odchodząc zostawił Ci frezy.
Jak odejdziesz z asysty w zarządzie,
to kto nam ogarnie chaos na froncie.
Pre-chorus
W kalendarzu burza, w mailu siedem wzorów,
Ty wchodzisz – i nagle ciszej jest od motorów.
Refren
Atrakcyjna blondynka – w oczach iskry dwa,
między meet’em a lotniskiem już planuje świat.
Z psem u boku, w trasie – każdy weekend gra,
gdy Ty ruszasz w podróż, my wołamy: „Zabierz nas!”
Zwrotka:
Może kiedyś powiesz: „czas na nowe drogi”,
zabierzesz bezy, frezy… i wygodne buty w nogi.
Ale zanim ruszysz w tę swoją orbitę,
zostaw nam instrukcję – najlepiej obszerną i skryte.
Refren
Atrakcyjna blondynka – w oczach iskry dwa,
między meet’em a lotniskiem już planuje świat.
Z psem u boku, w trasie – każdy weekend gra,
gdy Ty ruszasz w podróż, my wołamy: „Zabierz nas!”
Zwrotka
Pamiętasz Bali – słońce, palmy, plaże białe,
z ekipą z roboty w sandałach – ideały!
Ty plan – my walizki, i znów się wszystko spina,
bo nawet w tropikach rządzi nasza asowska drużyna.
Outro
Nie lubisz atencji – to my będziemy cicho,
niech dzień Ci umyka, a w tle ta muzyka.
Styl muzyki
Disco, melodic, Joy, Female Voice