tekst piosenki
Mój brat ma Mercedesa, Wu Dwieście dwa kompresor, silnik rwie asfalt w noc.Na zakrętach zostawia ślady, spalona guma, dym,W życiu zawsze po bandzie, taki mamy styl.
Z boku moi ludzie, zawsze obok, zawsze w gaz,Jeden śmieje się z boku, drugi mówi: "Dawaj, jazd!"Wspierają, kiedy trudno, jak hamulec ręczny w drift,Bo życie to tor wyścigowy, czasem ostro trzeba żyć.
(Refren)Razem na drodze, po zakrętach śmigamy,Mercedes Wu Dwieście dwa, kompresor, palimy opony,Bracia zawsze w cieniu, zawsze w tej samej grze,W życiu i na torze, razem, aż do końca dnia.
(Zwrotka 2)Gdy droga kręta, a noc ciemna jak smoła,Wiem, że mam ekipę, która zawsze się schowa.Z nimi pod maską płonie ogień, silnik ryczy jak lew,Każdy drift to nasza walka, każdy dzień to nowy zew.
Na zakręcie, kiedy ciało idzie w bok,Mercedes trzyma nas mocno, jakby znał każdy krok.Pod maską kompresor, a w sercach pasja żywa,Dzięki przyjaciołom każdy zakręt to wygrywa.
(Refren)Razem na drodze, po zakrętach śmigamy,Mercedes Wu Dwieście dwa, kompresor, palimy opony,Bracia zawsze w cieniu, zawsze w tej samej grze,W życiu i na torze, razem, aż do końca dnia.
Nie ważne, czy na asfalcie, czy na torze,Jesteśmy rodziną, zawsze razem, zawsze w drodze.Wu Dwieście dwa, kompresor daje moc.