Songteksten
[Zwrotka 1]
Znów mówią w radiu: „trudny czas”,
Znów ktoś nam każe bać się dnia.
Na mapach strzałki, wielki plan,
A zwykły człowiek zostać ma.
Panowie siedzą ponad nami,
Przesuwają pionki raz po raz.
Tylko pionki mają domy,
Mają dzieci, mają nas.
[Pre-Chorus]
Nie chcę wiedzieć, kto ma rację,
Kiedy płonie czyjś dom.
Nie chcę słuchać wielkich przemów,
Gdy za oknem bije dzwon.
[Refren]
Nie straszcie nas wojną!
Nie karmcie nas strachem!
Niech wasze sztandary
Nie będą nam dachem!
Nie straszcie nas wojną,
Nie mówcie: „tak trzeba”!
Ja wolę mieć ciszę,
Kawałek swojego nieba.
[Zwrotka 2]
Znów garnitury, fleszy blask,
Znów ktoś zapewnia: „będzie dobrze”.
A gdzieś daleko zwykły świat
W jedną noc znika bezpowrotnie.
Nie jestem cyfrą w waszych planach,
Nie jestem kreską pośród map.
Mam swoje życie, swoje jutro,
I nie chcę oddać wam tych lat.
[Bridge – ciszej]
Niech zamiast syren budzi deszcz,
Niech dzieci biegną poprzez park.
Niech największym naszym sporem
Będzie, kto dziś wyniesie śmieci z bram.
[REFREN – mocno]
Nie straszcie nas wojną!
Nie karmcie nas strachem!
Niech wasze sztandary
Nie będą nam dachem!
Nie straszcie nas wojną!
Nie mówcie: „tak trzeba”!
Nie chcemy bohaterów —
chcemy wracać do siebie.
Stijl van muziek
Polish anti-war alternative rock / punk-pop anthem, 126 BPM, mature raspy male baritone vocal, rebellious but emotional delivery, dark ironic verses, huge melodic memorable chorus, punchy live drums, gritty electric guitars, driving bass, subtle vintage synth textures, quieter tense verses building into explosive choruses, short instrumental guitar hooks between sections, cinematic bridge, crowd backing vocals only in final chorus, raw 80s/90s Polish rock atmosphere blended with modern production, strong catchy melody, emotional rather than aggressive, no screaming, no metal, no rap, radio-ready production.