[Verse 1] Budzi się wcześniej niż świat Zdejmuje z serca stary kurz Ten sam sen już nie ma mocy Nie prowadzi jej już
Na stole leży nowy plan I kubek pełen ciepłych myśli Patrzy w lustro i mówi sobie Teraz czas, by żyć tak, jak chce
[Pre-Chorus] Już nie czeka na cud Sama stawia pierwszy krok W dłoniach ma cały swój lęk I zamienia go w złoto
[Chorus] To jest mój czas Mój nowy znak Biorę swój blask I idę w to To jest mój czas Mój własny dom Szyje marzenia I rośnie w nich moc
[Verse 2] W małym lokalu pachnie farbą I drewnem, i świeżym dniem Z nici, koralików i farby Układa swój piękny sen
Każdy detal ma jej imię Każdy splot coś znaczy dziś Klienci wchodzą z uśmiechem A ona czuje, że może żyć
[Pre-Chorus] Już nie schowa się w cień Nie odda siebie na pół Serce mówi jej: „weź” I ona mówi: „już umiem”
[Chorus] To jest mój czas Mój nowy znak Biorę swój blask I idę w to To jest mój czas Mój własny dom Szyje marzenia I rośnie w nich moc
[Bridge] Nie musiała być inna By wreszcie poczuć się cała Z każdego pęknięcia Zrobiła złotą ramę
Teraz śmieje się głośno I nie pyta już: „czy wolno?” Bo ma w sobie ten ogień I własną drogę pod stopą
[Chorus] To jest mój czas Mój nowy znak Biorę swój blask I idę w to To jest mój czas Mój własny dom Szyje marzenia I rośnie w nich moc
[Outro] Budzi się w swoim życiu I już nie chce spać Nareszcie jest u siebie I szczęście ma twarz
Stijl van muziek
Polish pop anthem with steady mid-tempo four-on-the-floor pulse, warm synth bass and finger snaps in verses; pre-chorus strips to kick, claps, and rising pads; chorus opens with stacked female harmonies and a bright earworm synth hook. Vocal is intimate and close-mic in verses, then wider with doubles and chanty ad-libs in the chorus. Riser swells, reverse piano tails, and a small handclap lift into each hook. Crisp, glossy mix with a hopeful forward drive.