Songteksten
[Zwrotka 1]
Pan Żurek miał wąs jak z piekła,
Lena w spódnicy — iskra, nie klepka.
Spotkali się w sklepie po chleb i kefir,
I od razu — bach! — świat zrobił się przewrotny.
On mówi: "Dziewczynę mam, nie wiem, co z tego,"
Ona: "Chłopak czeka, też ma coś swojego."
A serce jak pijak na krzywym chodniku,
Wpadło w ich plan bez żadnego trybiku.
[Pre-Chorus]
I poszło, kurwa, samo,
Za daleko, za ostro, za rano.
Patrzą na siebie jak na grzech,
I już wiedzą, że będzie trzask i szmer.
[Refren]
Pan Żurek, Pan Żurek, łobuz i drań
Lena się śmieje: "No chodźże, no wstań!"
Pan Żurek, Pan Żurek, cała wieś wie,
Że serce ma swoje, a rozum ma gdzieś
Pan Żurek, Pan Żurek, aż huczy las,
Lena do niego: "Ty, patrz no na nas!"
Pan Żurek, Pan Żurek, śmiech niesie się,
Jak się kochać ma zakaz, to kocha się źle
[Zwrotka 2]
Dziewczyna Kamila trzaskała drzwiami,
Chłopak Leny rzucał słowa z zębami.
Ktoś krzyknął: "Rodo! Co to za syf?"
A Pan Żurek: "Spokojnie, to tylko żywotny riff!"
W remizie już szeptał każdy pijany,
Że ona ma oczy jak ogień do rany.
On z bukietem z marketu, ona z winem w ręku,
I świat się rozjechał na jednym zakręcie.
[Pre-Chorus]
I poszło, kurwa, samo,
Za daleko, za ostro, za rano.
Patrzą na siebie jak na grzech,
I już wiedzą, że będzie trzask i szmer.
[Refren]
Pan Żurek, Pan Żurek, łobuz i drań
Lena się śmieje: "No chodźże, no wstań!"
Pan Żurek, Pan Żurek, cała wieś wie,
Że serce ma swoje, a rozum ma gdzieś
Pan Żurek, Pan Żurek, aż huczy las,
Lena do niego: "Ty, patrz no na nas!"
Pan Żurek, Pan Żurek, śmiech niesie się,
Jak się kochać ma zakaz, to kocha się źle
[Most]
A Kamilowi Ł pękła cierpliwość,
Na płocie siedziała już cała wrażliwość.
"Koniec!" — ryknął, aż spadł kurz z masztu,
A Pan Żurek tylko wzruszył ramionami z rozgardiaszu.
Bo w życiu, cholera, tak bywa czasami:
Jedni płaczą, drudzy idą parami.
I choćby gadał cały ten chory tłum,
Miłość ma w nosie wasz cudowny regulamin.
[Refren]
Pan Żurek, Pan Żurek, łobuz i drań
Lena się śmieje: "No chodźże, no wstań!"
Pan Żurek, Pan Żurek, cała wieś wie,
Że serce ma swoje, a rozum ma gdzieś
Pan Żurek, Pan Żurek, aż huczy las,
Lena do niego: "Ty, patrz no na nas!"
Pan Żurek, Pan Żurek, śmiech niesie się,
Jak się kochać ma zakaz, to kocha się źle
[Outro]
I tak już lecą, bez wielkich zasad,
On z nią pod rękę, a wieś ma swój kaca.
Pan Żurek, Lena — i śmiech, i gniew,
A morał? Chujowy. Ale żyje się.
Stijl van muziek
Polish rock ballad with a swaggering mid-tempo groove, stomping drums, crunchy guitars, and a singalong chorus built on cheeky rhyme and vulgar humor; verses stay narrative and playful, pre-chorus tightens with gang shouts, chorus opens wide with doubled vocals and shouted punchlines, bridge drops to voice and guitar before a bigger final lift. Gritty male vocal with stacked hook doubles, sarcastic ad-libs, quick fill transitions, and a bright, punchy mix.