[Intro] [Szybki, szarpany riff akordeonu] [Wariackie skrzypce wchodzą w wysokich rejestrach] [Wokalista krzyczy: "OPA! JEDZIEMY!"]
[Verse 1] (Wokal szorstki, rytmiczny, jak u Eugene'a Hütza) Kiedy patrzę hen za siebie! W tamte lata co minęły! Kiedy myślę co przegrałam, A co diabli wzięli! (HEJ!) Co straciłam z własnej woli, A co przeciw sobie! Co wyliczę to wyliczę... Ale zawsze wtedy powiem! [Nagłe uderzenie bębnów - BUM!] Że najbardziej mi żal!
[Chorus] (Maksymalne tempo – skakanie pod sceną) KOLOROWYCH JARMARKÓW! (HEJ!) BLASZANYCH ZEGARKÓW! (HEJ!) Pierzastych kogucików! Baloników na druciku! (RAZ-DWA-TRZY!) Motyli drewnianych! Koników bujanych! CUKROWEJ WATY! I Z PIERNIKA CHATY! (OPA!)
[Verse 2] (Tempo nieco zwalnia, ciężki, marszowy rytm bałkański) Tyle spraw już mam za sobą... Coraz bliżej jesień płowa... Już tak wiele przeszło obok... Już jest co żałować! Zamiast serca noszę chyba... (pauza) ODPUSTOWY PIERNIK! (Krzyk) Bo najbardziej mi żal!
[Guitar & Violin Solo] [Dzika, bałkańska solówka na skrzypcach i akordeonie] [Przyspieszanie tempa aż do granic możliwości]
[Final Chorus] (Ekstaza, wszystkie instrumenty naraz, chórki w tle) KOLOROWYCH JARMARKÓW! BLASZANYCH ZEGARKÓW! Pierzastych kogucików! Baloników na druciku! MOTYLI DREWNIANYCH! KONIKÓW BUJANYCH! CUKROWEJ WATY! I Z PIERNIKA CHATY!
[Outro] [Szybkie uderzenia w bębny] KOLOROWYCH JARMARKÓW! I Z PIERNIKA CHATY! [Wielki finał z sekcją dętą] HEJ! HEJ! HEJ! OPA! [End]
Stijl van muziek
Gypsy Punk, Balkan Folk-Rock, 148 BPM, high-octane energy, manic and raspy male vocals, shouting and chanting ad-libs, fast frantic accordion riffs, virtuosic distorted violin solo, loud brass section with trumpets and saxophones, heavy acoustic guitar strumming, stomping percussion with tambourines, chaotic festive atmosphere, polish folk-punk fusion, raw and aggressive live production.