Songteksten
[Intro: Heavy breathing]
(Huff... huff...)
(Metal plates clanking: Clink! Clank!)
Znowu ten świt, znowu ta stal.
Pytasz którędy wyjść na ludzi?
Tędy, bracie. Przez ból, który hartuje ducha!
[Verse 1: Fast Flow]
Kolejny dzień puka do drzwi, nie pytaj czy mam siłę (siłę!)
Wstaję, gdy inni śpią, zostawiam w tyle te chwile zgniłe.
Magnezja na dłoniach, biały pył jak czyste zasady
Tu nie ma miejsca na farta, tu nie ma miejsca na układy.
Wchodzę pod gryf, czuję ten ciężar na swoich barkach
To nie tylko żeliwo, to każda życiowa porażka.
Wyciskanie na płaskiej (na płaskiej!), klatka jak pancerz rośnie
Piszę swoją historię, choć nieraz bywało żałośnie.
Każdy oddech to walka, każde uderzenie serca
Siłownia to moja świątynia, tu znika każdy morderca...
...tych marzeń, co kiedyś stłamsił w tobie ten świat brudny.
Czuję jak tętno rośnie, krew pulsuje w skroniach
Nie patrzę wstecz, mam przeznaczenie w swoich dłoniach!
[Chorus: Anthemic]
To jest ten czas! (ten czas!) By wyjść na ludzi z cienia
Gdzie każde powtórzenie to ciężar przeznaczenia (przeznaczenia!)
Wyciskaj ból! (wyciskaj ból!) Aż zamienisz go w diament
To życie jest darem, to nasz najświętszy sakrament.
Jeszcze raz! (jeszcze raz!) Przełam to co cię trzyma
Gdy inni wymiękają, w tobie zaczyna się zima! (zima!)
Teraz hantle w dłoń, wznosy bokiem, barki jak głazy (głazy!)
Dumna postawa, choć na sercu zostało parę skaz i...
...parę błędów, co mówiłeś, że to czyste szaleństwo
Ale to właśnie tu wykuwam swoje zwycięstwo.
Kiedy palą mięśnie, to znak, że właśnie się zmieniasz
Wychodzisz z kokonu, którego już więcej nie oceniasz.
Serie łączone z losem, pot spływa po skroni jak łzy
Ale to łzy szczęścia, bo w końcu wygrałeś ty (ty... ty...).
W hierarchii wartości mam jasność, szanuję swą drogę
Z każdym kilogramem zostawiam w tyle tę trwogę.
(Cisza... szybkie bicie serca)
Słyszysz to? To twój instynkt.
Wszyscy mówią „dość”, ciało mówi „nie mogę”.
Ale ty... ty masz w sobie tę iskrę.
Zrób... to... jedno... powtórzenie... WIĘCEJ!
[Chorus: Anthemic]
To jest ten czas! (ten czas!) By wyjść na ludzi z cienia
Gdzie każde powtórzenie to ciężar przeznaczenia (przeznaczenia!)
Wyciskaj ból! (wyciskaj ból!) Aż zamienisz go w diament
To życie jest darem, to nasz najświętszy sakrament.
Jeszcze raz! (jeszcze raz!) Przełam to co cię trzyma
Gdy inni wymiękają, w tobie zaczyna się zima!
Stijl van muziek
Polish Hip Hop, Male Vocal, Deep Baritone, 135 BPM, Fast Flow, Double-time, Aggressive Energy, Gritty, Melancholic Piano, Hard Percussion, Anthemic Chorus, Layered backing vocals, High Intensity.