[Verse 1] Zimno jak diabli Śnieg gryzie w nos Stoimy w szeregu Milczy każdy głos
Czekamy na re-start Sygnał jak cios Palce jak z lodu Serce wali wprost
[Chorus] Zimno jak diabli Ale płonie krew (idźmy dalej!) – chór za plecami drze się Mróz nas obgryza My zaciskamy kły Idziemy w ciemność Ty liczysz do trzy
Zimno jak diabli Ale trzyma nas gniew (raz, dwa, trzy!) – brzmi obozowy śpiew Wiatr tnie jak brzytwa Ślady w bieli dwóch My się nie cofniemy Póki starczy tchu
[Verse 2] Oddech jak dym Usta tną szkłem W butach pół nocy Przed siebie W dzień
Czekamy na re-fren Krzyk zamiast trąb Gitary jak wilki Rozszarpią ten front
[Chorus] Zimno jak diabli Ale płonie krew (idźmy dalej!) – chór za plecami drze się Mróz nas obgryza My zaciskamy kły Idziemy w ciemność Ty liczysz do trzy
Zimno jak diabli Ale trzyma nas gniew (raz, dwa, trzy!) – brzmi obozowy śpiew Wiatr tnie jak brzytwa Ślady w bieli dwóch My się nie cofniemy Póki starczy tchu
Stijl van muziek
rock, Aggressive Polish hard rock at 140 BPM: snarling, riff-driven guitars in dropped tuning, tight bass locking to a double-time kick–snare groove. Male vocals shifting between raw screams and gritty melodies; background “scout-choir” gang shouts on key words. Verses stay clipped and tense; chorus opens wider with power chords, octave leads, and layered shouted responses. Overall a cold, cutting mix with roomy drums and a biting top-end on guitars., metal, hard rock