Songteksten
Pato Zespół na rejonie, trzy ksywy w składzie,
Karol, Przemek, Adam – każdy niesie swą prawdę.
Cel niby wielki, chwalebny dla mas,
Ale mapa zamglona, nie widać gdzie iść, nie wiadomo jak.
Hasła na slajdach, wizja jak sen,
Tylko nikt nie wie, co robić jutro, dziś, w ten dzień.
Strategia w powietrzu, decyzje w próżni,
Przełożeni milczą, a interpretacji i informacji jesteśmy już dłużni.
Pato Zespół — misja wielka jak świat,
Ale zadań sens gubi się gdzieś między nie a tak
Polecenia z każdej strony, każdy chce coś dać,
A my tonący w robocie, bez steru, bez map
Każdy widzi efekt, nikt nie widzi ceny,
Nadgodziny w ciszy, bo „takie czasy”, „takie trendy”.
Zadania znikąd, deadliny z kosmosu,
A odpowiedzialność krąży, bez adresu.
Wszyscy chcą efektu, nikt nie liczy strat,
Czas się kruszy w dłoniach, gdy dokładamy prac.
Odpowiedzialność krąży, nie ma adresata,
A problem zawsze spada na dół — klasyczna zasada.
My stoimy na linii, choć plan się sypie,
Bo ktoś musi dowieźć, nawet gdy sens gdzieś zniknie.
Pato Zespół przeciążony, ale ciągle w grze,
Bez światła reflektorów, za to z wynikiem na mecie.
Pato Zespół w grze — trzy twarze, jeden front,
Karol, Przemek, Adam, każdy dźwiga wspólny ton.
Cel jest wielki, zapisany grubą czcionką,
Tylko sens się rozmył gdzieś pomiędzy wizją a łąką.
Slajdy świecą złotem, hasła lecą w eter,
Ale nikt nie umie wskazać, który ruch jest better.
Brak decyzji w górze, cisza zamiast zdań,
A na dole naraz wszystko — „zrób to już”, „zrób tamto”, „zmień plan”!
Karol, Przemek, Adam — trzy punkty stabilizacji,
Gdy cel jest dla ogółu, a rzeczywistość to test adaptacji.
Pato Zespół — praca leje się strumieniem,
Brak priorytetów, tylko „na wczoraj” zgodnie z systemem.
Misja dla ogółu, a chaos w tle,
Robimy swoje, choć nikt nie wie dokładnie: co, jak i gdzie!
Pato Zespół wjeżdża, w pełnej koncentracji
Cel jest wielki, ale brak nam informacji,
Karol spina fakty, system w reanimacji,
Góra milczy, gdy dół tonie w eskalacji.
Przemek gasi ogień, zmiana narracji,
Adam łata dziury w każdej iteracji.
Każdy chce efektów, nikt nie chce decyzji,
Więcej rąk na sterze, a zero wizji.
Więc zapamiętaj nazwę, gdy system znów pęknie w szwach:
Karol, Przemek, Adam — Pato Zespół, cały skład.
Cel chwalebny, droga kręta, ciężki szlak,
Robimy robotę w chaosie — i to jest nasz znak
My robimy swoje, choć system się chwieje,
Bo ktoś musi dowieźć, nawet gdy nikt nie wie, co się dzieje.
Pato Zespół na froncie, mimo burz i wad,
Choć chaos nas zalewa, dalej ciśniemy, bo ktoś musi stać.