[Verse 1] Kot nasrał do kuwety I nagle pachnie jak po burzy w bloku Ewka z torbą przy drzwiach Mówi tylko "dość już tych cudów Spadam w mrok" Kuba ryczy za działką Stare krzesło Stary grill Parę krzywych snów Garbaty śmieje się w kącie Mówi "stary Życie to nie jest film To stół"
[Chorus] Antoszakowa to burza Wchodzi w drzwi jak huk Wszystko spada z półek Klnie jak stary truck Antoszakowa to burza A my jak kartki w niej Robi bałagan z bólu I śmieje się przez łzy
[Verse 2] Agata w tanich trampkach Robi zdjęcia kałużom Mówi "to jest znak" Żeśmy się postali ze szczęścia Aż się w oczach kręci tańszy świat Kot wygrzebał swoje złoto W tym syfie też się jakiś sens ukrył nam Kuba chucha w dłonie "może inną ziemię znajdę Może inny plan"
[Chorus]
[Bridge] [low vocal register] Antoszakowa Kiedy milczysz Jest najgorzej Wtedy drży nam dom Lepiej krzycz Lepiej pluj tym ogniem Niż udawać Że jest spokój w nas [crescendo] [spoken] bo tu każdy Trochę święty Trochę wróg
[Chorus]
Stijl van muziek
Crunchy indie-pop band feel, midtempo groove with a crooked swing. Clean electric guitars with a hint of chorus, warm bass walking under tight drums and dry snare. Verses half-spoken, conversational; choruses explode with gang vocals and claps. Brief bridge drops to almost spoken-word over bass, then everything slams back in with noisy guitar layers and ad-libs. Female vocals with bratty edge.