[Verse 1] Angeliko Znów pod bramą czekam Silnik mruczy A ty pewnie gdzieś tam Twoje usta śmieją się w lustrzanym szkle Mówią "już Już" A ja znam ten szept
[Pre-Chorus] Ale kiedy wreszcie zbiegasz w dół po schodach Cały plan dnia przestaje się liczyć Cała złość gdzieś odpływa po cichu Bo znów chcesz się tylko bawić
[Chorus] Angeliko Proszę nie spóźniaj się Bo z tych imprez zabieram zawsze cię Twoja buzia Taka piękna Aż mnie tnie Zawsze miło Gdy przy mnie śmiejesz się Angeliko Proszę nie spóźniaj się
[Verse 2] Twoje oczy śmieją się Gdy mówię "start" A ty wtedy jeszcze zmieniasz cały strój Piszesz "już wychodzę" A ja dobrze znam Że to dopiero połowa twoich prób
[Pre-Chorus] Ale kiedy wreszcie trzaskasz drzwi za sobą Cały świat jakby nagle był tu Cała złość znów zmienia się w żart I już jadę Gdzie chcesz Znów w tłum
[Chorus]
[Bridge] Mówię ci tak co dzień Wiesz Że żart A jednak nie Bo te wszystkie długie minuty Chcę zamienić w dłuższe sekundy z tobą tu
[Chorus]
Stijl van muziek
Bouncy acoustic pop, mid‑tempo groove with bright strummed guitars, claps on the backbeat, and playful bass. Male vocals, light and teasing, with stacked harmonies on the hook. Short pre-chorus lift into an anthemic, shout-along chorus; bridge strips back to vocal + guitar before a final full-band run.