[Verse 1] Ta sama klatka schodowa Piątek Zadymione drzwi Śmiech odbija się po ścianach Jakby świat był tylko z nich Ramię w ramię Kark na dłoni Czułe ślady aż po krzyk Każdy patrzy Ale oni Nie potrafią zejść ze szkic
[Chorus] Eliksir życia Krąży w nas Usta głodne Głębszy oddech Każdy łapie Chce kolejny raz Jakby jutra miało nie być Eliksir życia Pali gardła Pali kark W tym tłumie biją się o smak Biją się o nas
[Verse 2] Na parkiecie wąski korytarz Obce twarze Znajmy znak Czyjeś ręce Czyjaś koszula Słodki wstyd i słony smak Plecy kleją się do ściany Czyjeś "bliżej" w czyjąś skroń Trzy oddechy splątane Jeden ruch A znika noc
[Chorus]
[Bridge] Czy to grzech Czy to ratunek Kiedy każdy z nich chce pić Z tego źródła Które w ruchu Tańczy Aż się trzęsą drzwi Czy to wstyd Czy objawienie Gdy na oczach tylu ciał W każdej kropli W każdym drżeniu Jest "zostań" Jest "chcę jeszcze raz"
[Chorus]
Stijl van muziek
Slow-burning electronic pop with male vocals; intimate whispery verses over sparse synth pads and sub bass, then a bolder, chant-like hook with stacked gang vocals and claps. Keep the groove sensual but not frantic, letting space and reverb carry tension. Subtle risers into the last chorus, then end on a held vocal and a single fading synth chord.