Songteksten
„THAI TRAP – Król Phuket”
(mroczny, orientalny trap z tajskimi motywami)
---
INTRO (tajskie bębny, ciemny vibe)
Yo…
Tu nie ma disco polo, tu jest Bangkok flow.
Trap jak monsun — jak walnie, to leżysz.
Phuket — wchodzę.
I robi się głośno.
---
ZWROTKA 1 – (orientalny motyw + agresywny trap)
Wchodzę na Phuket jak król,
Palmy się kłaniają — mówią „hul”.
Tajski bęben bije, vibe mnie gryzie,
Cała wyspa jak arena — ja tu wchodzę w trans jak w klipie.
Tuk-tuk jedzie bokiem,
Kierowca macha łokciem,
„Cheap price!” — spoko,
Ale znam tę grę z zamkniętym okiem.
Taxi mówi: „no meter!” —
Ja mówię: „meter, tiger!”
Bo jak nie odpali licznika —
to mój portfel mówi „NIET!”, a ja mówię „WON!”, tak stricte.
Skutery latają jak pociski,
Bangla Road jak festiwal ogniski.
Ale ja jak ninja — szybki, lekki,
Bo znam tu każdą pułapkę lepiej niż miejscowe dzieci.
---
REFREN (mocny, ciężki, tajski motyw)
To jest TAJ, TAJ, TAJ TRAP —
Phuket w nocy jak attack.
Neony krzyczą jak Bangkok rap —
A ja idę środkiem jak KING OF MAP.
To jest TAJ, TAJ, TAJ TRAP —
Klikasz THB — masz pro move, fakt.
Klikniesz „convert”? — portfel padł, klap.
Tajlandia testuje —
kto tu OG, a kto snack.
---
ZWROTKA 2 – (szybszy, bardziej orientalny trap)
Skuter biorę — foty robię,
Bo tu ryski wracają jak bumerang w Tajlandzkim grobie.
„Scratch new!” — słyszę,
A ja mu mówię: „Chill, mam screenshoty — nic nie piszczę.”
Bankomat świeci jak boss,
„Convert?” —
A ja robię do niego TAJSKI LOS:
„NO BRO, THB, I’M THE COST.”
I klikam tak mocno, że budynek drży — aż wstrząs.
Night market —
Zapach curry, ostre bigosy,
Ludzie krzyczą jakby licytowali własne losy.
Ale ja idę jak król — mango w dłoni,
Pad thai w drugiej,
A w trzeciej — mój honor (psychicznie mam trzy dłonie).
Masaż za stówkę? — hehe, no way,
Za tyle to ja mogę wziąć wiatrak, nie day-spa.
Prawdziwy masaż to 250 —
W tle muzyczka i liście palm jak efekt mglisty.
REFREN 2 – (jeszcze mocniejszy drop)
To jest TAJ, TAJ, TAJ TRAP —
Słońce pali jak heat napalm.
Wchodzę w klub, a DJ BAM —
Zaczyna grać mój vibe — mój tajski gram.
To jest TAJ, TAJ, TAJ TRAP —
Phuket jest mój jak mapa GTA.
Mam zasady — mam swój rap,
Jak je znasz — Tajlandia to twój VIP SPA.
---
OUTRO (orientalny klimat + ciężki bas)
Yo…
Tajlandia to raj, ale tylko dla tych,
którzy znają jej kod jak cheat w Vice City.
A Ty?
Znasz już wszystko.
Klikasz THB.
Robisz zdjęcia skutera.
Meter ON.
Nie dajesz się scamować.
Czyli jesteś prawdziwym THAI TRAP KING.