Songteksten
(Refren) Nie ma odwrotu, tu każdy dzień to walka, Pot, łzy, siniaki – codzienna zaprawka. Jak padniesz – wstań, nie ma, że się nie chce , Bo siła leży w sercu a sukces w charakterze
(Zwrotka 1) Wstaję o świcie, pięści mocno zaciśnięte, Cel w głowie siedzi, aż ciało płonie w Trener mówił: “trenuj, bo życie to jest walka”, A ja nie odpuszczam to jest moja droga kiedyś małolat najarany ,dziś w sporcie zakochany Tu się nie gada – tu każdy ruch ma swoją cenę Każdy cios to lekcja, każdy ból coś znaczy,
(Refren) Nie ma odwrotu, tu każdy dzień to walka, Pot, łzy, siniaki – codzienna zaprawka. Jak padniesz – wstań, nie ma, że się nie chce , Bo siła leży w sercu a sukces w charakterze.
(Zwrotka 2) ulica była , kiedyś moją drogą wódka i ustawki, bójki na ulicy, sprawy w sądzie pobicia i areszty do dzisiaj pluje sobie w brodę, wiem co to znaczy patologia człowieku, latałem tu i tam wtedy już że twarde nie są dla mnie obudziłem się z koszmaru przez pewne osoby, ale wszystko inaczej wygląda za dzieciaka
(Refren) Nie ma odwrotu, tu każdy dzień to walka, Pot, łzy, siniaki – codzienna zaprawka. Jak padniesz – wstań, nie ma, że bolik, Bo siła leży w sercu a sukces w charakterze
(Zwrotka 3) Jak Bonus mówił – życie to runda, Raz dostaniesz w twarz, raz stoisz z dumą. Nie ma skrótów, nie ma cudów, Tylko praca i ból – tworzą silnych ludzi. Z krwi, z potu, z bólu i wiary, Budują się ludzie – nie z fejmu i chwały. Więc trenuj, aż pęknie w tobie mur, Bo zwycięzca to ten, co nie zna słów: “za późno” czy “ból”
to były stare czasy lata 90 warszawie mało wiedziałem pierwsze balety aftery na klatkach z posypaną kreską nikt tu nie jest winny że dorastał w tym klimacie patrzyli z góry na mnie wróżyli mi z oczu same rzeczy najgorsze
dziekówa dla wszystkich co się ode mnie wtedy nie udwrócili