Songteksten
[Zwrotka 1]
Byłem królem trzepaka, miałem gumę, miałem styl,
Teraz króluję w korkach, jak idiota bez sił.
Wtedy biegłem po życie – teraz biegnę po spłatę,
I tęsknię za tym, jak poznałem tatę
Czasy się zmieniają – tylko głowa została,
dziś gubi się w mailach, kiedyś z wiatrem gnała
Turbo w kieszeni, w głowie wyścigi marzeń,
A dziś... ścigam raty, jak uboty na radarze
[refren]
Daj mi znowu ten czas – gdzie lodówka pusta,
A i tak był dzień jak złoto, bo był trzepak i puszka.
Niech ten świat się zawinie, jak guma do papierka,
Bo dziś mam konto premium, ale dusza PRL-ka.
Daj mi znowu ten czas – gdzie lodówka pusta,
A i tak był dzień jak złoto, bo był trzepak i puszka.
Niech ten świat się zawinie, jak guma do papierka,
Bo dziś mam konto premium, ale dusza PRL-ka.
[zwrotka 2]
Dziś mam limit w karcie, wtedy limit w kapslach,
I jak ktoś miał „piątaka" - był królem na barakach
Kiedyś świat był prosty – miał formę kwadratu,
Mieszkanie 38 metrów, taki apartament bratku
Winda śmierdziała szczyną, sąsiad grał w totolotka,
Ale miał czas na „dzień dobry” – dziś tylko plotka
Teraz dzieci mają tablety, strefy ciszy, jogę,
A ja miałem gumę z grafiką – i byłem wtedym bogiem
[refren]
Daj mi znowu ten czas – gdzie lodówka pusta,
A i tak był dzień jak złoto, bo był trzepak i puszka.
Niech ten świat się zawinie, jak guma do papierka,
Bo dziś mam konto premium, ale dusza PRL-ka.
Daj mi znowu ten czas – gdzie lodówka pusta,
A i tak był dzień jak złoto, bo był trzepak i puszka.
Niech ten świat się zawinie, jak guma do papierka,
Bo dziś mam konto premium, ale dusza PRL-ka.
[zwrotka3]
Nie mieliśmy planów, brandingów, hashtagów,
Tylko plan: „po szkole u Marka gramy w mario z bazaru.
Lody w woreczku, za 50 groszy od matki
Teraz wszystko „eko”, „bio” , dubajskie czekoladki
Dziś wszystko się mierzy: BMI, kroki, sen,
A wtedy? Mierzyliśmy jak długo wstrzymasz tlen.
Piło się z węża, prosto z ulicznego kranu,
Dziś butelka za piątkę ma więcej certyfikatów niż planów.
[refren]
Daj mi znowu ten czas – gdzie lodówka pusta,
A i tak był dzień jak złoto, bo był trzepak i puszka.
Niech ten świat się zawinie, jak guma do papierka,
Bo dziś mam konto premium, ale dusza PRL-ka.
Daj mi znowu ten czas – gdzie lodówka pusta,
A i tak był dzień jak złoto, bo był trzepak i puszka.
Niech ten świat się zawinie, jak guma do papierka,
Bo dziś mam konto premium, ale dusza PRL-ka.
[zwrotka 4]
Nie było GPS-ów, a i tak każdy wiedział,
Gdzie są ziomki, gdzie ognisko, gdzie będzie impreza
Nie baliśmy się śmierci, tylko mamy w oknie,
że za szybko cię zawoła do domu z powrotem
Były peletony na rowerach, po kałużach skakanie,
A dziś walczę z korkiem i terminem na spotkania.
Szybki numerek za kioskiem i zagranie w kapsle,
Teraz to zakupy online, klik i wysyłka w paczce.
[refren]
Daj mi znowu ten czas – gdzie lodówka pusta,
A i tak był dzień jak złoto, bo był trzepak i puszka.
Niech ten świat się zawinie, jak guma do papierka,
Bo dziś mam konto premium, ale dusza PRL-ka.
Daj mi znowu ten czas – gdzie lodówka