[Verse] Łukasz rano znów się budzi Zegar tyka w złą godzinę Praca w Link4 go nudzi Marzy: zmienię tę rutynę [Chorus] Klienci dzwonią nieustannie Kupcie ubezpieczenie teraz Łukasz tylko klnie nieładnie "Chrzanić to ja już się zbieram" [Verse] W oknie widzi słońca promień Lecz nie czuje w sercu radości Codzień z frustracją się zmaga Marzy o wolności [Chorus] Klienci dzwonią nieustannie Kupcie ubezpieczenie teraz Łukasz tylko klnie nieładnie "Chrzanić to ja już się zbieram" [Bridge] Marzenia wielkie jak góra Obok nudnych etatowych spraw Wyobraźnia go nakręca Wierzy że od życia ma więcej praw [Chorus] Klienci dzwonią nieustannie Kupcie ubezpieczenie teraz Łukasz tylko klnie nieładnie "Chrzanić to ja już się zbieram"