[REFREN]
Nie zwalniam, choć noc zasłania drogę,
Mam przed sobą cel i jeszcze trochę mogę.
Światła miasta znikają gdzieś za mną,
Dzisiaj jadę po swoje — już nie patrzę wstecz.
Nie zwalniam, nawet kiedy boli,
Każdy zakręt nauczył mnie powoli,
Że największe bitwy wygrywa się samemu,
Kiedy nikt już nie wierzy — ja wierzę po swojemu.
[ZWROTKA 1]
Pusty pas, nocne światła, silnik łapie rytm,
Kilka ran pod skórą, ale nadal jestem w tym.
Nie pytaj, ile razy chciałem rzucić wszystko w kąt,
Bo za każdym razem wstawałem i ruszałem stąd.
Nie potrzebuję tłumu, żeby wiedzieć, kim mam być,
Nie potrzebuję zgody, żeby swoje życie żyć.
W lusterku stare błędy coraz mniejsze mają kształt,
Przede mną droga świeci, więc naciskam gaz.
[REFREN]
Nie zwalniam, choć noc zasłania drogę,
Mam przed sobą cel i jeszcze trochę mogę.
Światła miasta znikają gdzieś za mną,
Dzisiaj jadę po swoje — już nie patrzę wstecz.
Nie zwalniam, nawet kiedy boli,
Każdy zakręt nauczył mnie powoli,
Że największe bitwy wygrywa się samemu,
Kiedy nikt już nie wierzy — ja wierzę po swojemu.
[ZWROTKA 2]
Nie wszystko wyszło dobrze, nie wszystko miało sens,
Ale właśnie te porażki nauczyły więcej mnie.
Dzisiaj cisza w samochodzie mówi głośniej niż sto słów,
A bas uderza w serce — przypomina: „Walcz znów”.
Jeszcze tyle dróg przede mną, tyle miejsc i tyle chwil,
Nie chcę kiedyś powiedzieć, że zabrakło mi sił.
Więc gdy noc zrobi się ciemna i nie będzie widać gwiazd,
Będę jechał aż do świtu, dopóki wystarczy tras.
[REFREN – FINAŁ]
Nie zwalniam, choć noc zasłania drogę,
Mam przed sobą cel i jeszcze trochę mogę.
Światła miasta znikają gdzieś za mną,
Dzisiaj jadę po swoje — już nie patrzę wstecz.
Nie zwalniam — niech ten bas prowadzi mnie,
Nie zwalniam — wiem dokładnie, czego chcę.
Nawet jeśli świat powie mi: „To nie twój czas”,
Ja odpowiem: „Patrz na mnie” — i nacisnę gaz.
[REFREN] Nie zwalniam, choć noc zasłania drogę, Mam przed sobą cel i jeszcze trochę mogę. Światła miasta znikają gdzieś za mną, Dzisiaj jadę po swoje — już nie patrzę wstecz. Nie zwalniam, nawet kiedy boli, Każdy zakręt nauczył mnie powoli, Że największe bitwy wygrywa się samemu, Kiedy nikt już nie wierzy — ja wierzę po swojemu. [ZWROTKA 1] Pusty pas, nocne światła, silnik łapie rytm, Kilka ran pod skórą, ale nadal jestem w tym. Nie pytaj, ile razy chciałem rzucić wszystko w kąt, Bo za każdym razem wstawałem i ruszałem stąd. Nie potrzebuję tłumu, żeby wiedzieć, kim mam być, Nie potrzebuję zgody, żeby swoje życie żyć. W lusterku stare błędy coraz mniejsze mają kształt, Przede mną droga świeci, więc naciskam gaz. [REFREN] Nie zwalniam, choć noc zasłania drogę, Mam przed sobą cel i jeszcze trochę mogę. Światła miasta znikają gdzieś za mną, Dzisiaj jadę po swoje — już nie patrzę wstecz. Nie zwalniam, nawet kiedy boli, Każdy zakręt nauczył mnie powoli, Że największe bitwy wygrywa się samemu, Kiedy nikt już nie wierzy — ja wierzę po swojemu. [ZWROTKA 2] Nie wszystko wyszło dobrze, nie wszystko miało sens, Ale właśnie te porażki nauczyły więcej mnie. Dzisiaj cisza w samochodzie mówi głośniej niż sto słów, A bas uderza w serce — przypomina: „Walcz znów”. Jeszcze tyle dróg przede mną, tyle miejsc i tyle chwil, Nie chcę kiedyś powiedzieć, że zabrakło mi sił. Więc gdy noc zrobi się ciemna i nie będzie widać gwiazd, Będę jechał aż do świtu, dopóki wystarczy tras. [REFREN – FINAŁ] Nie zwalniam, choć noc zasłania drogę, Mam przed sobą cel i jeszcze trochę mogę. Światła miasta znikają gdzieś za mną, Dzisiaj jadę po swoje — już nie patrzę wstecz. Nie zwalniam — niech ten bas prowadzi mnie, Nie zwalniam — wiem dokładnie, czego chcę. Nawet jeśli świat powie mi: „To nie twój czas”, Ja odpowiem: „Patrz na mnie” — i nacisnę gaz.Style of Music
START SINGING IMMEDIATELY, 0:00, NO INTRO, CHORUS FIRST. Modern Polish melodic bass rap / club rap, 132 BPM. Male vocal