[Verse 1]
Samotność sama w sobie nie jest zła
Gorsze są twarze, przy których gaśnie głos
Gdzie każde słowo waży więcej niż zaufanie
A sojusz trwa, dopóki zgadza się rachunek
[Pre-Chorus]
Budujesz dom na piasku cudzych obietnic
I uczysz się, jak dobrze wypaść w cudzych oczach
Lecz kiedy mówisz prawdę, robi się za ciasno
Nagle szczerość ma być wadą, granica — winą
[Chorus]
Nie zatrzymam nikogo na siłę
Jeśli nie chcesz mnie znać, możesz odejść
Prawda boli raz, lecz mniej niż pozory
Nie będę już grał, by pasować do was
Co było, minęło — stoję na nogach
To, co miało mnie złamać, dało mi siłę
[Verse 2]
Gdy upadniesz, podają rękę tak, byś nie wstał
A gdy się cofniesz, wracają z listą kar
Masz się ugiąć, dopasować, milczeć, kiwać głową
Albo stanąć wprost i zostać wrogiem gry
[Pre-Chorus]
Nie trzeba trzymać przy sobie tych, co nie chcą
Nie każda cisza znaczy zgodę ani spokój
Czas sprawdza słowa, zdejmuje z nich kostiumy
I widać, kto był obok, kiedy gasły światła
[Chorus]
Nie zatrzymam nikogo na siłę
Jeśli nie chcesz mnie znać, możesz odejść
Prawda boli raz, lecz mniej niż pozory
Nie będę już grał, by pasować do was
Co było, minęło — stoję na nogach
To, co miało mnie złamać, dało mi siłę
[Bridge]
Jeśli ktoś mnie nie lubi — nie szkodzi
Nie proszę o miejsce przy cudzym stole
Nie będę udawał, że wszystko jest dobrze
Wolę iść sam, niż zgubić siebie po drodze
[Final Chorus]
Nie zatrzymam nikogo na siłę
Jeśli nie chcesz mnie znać, możesz odejść
Prawda boli raz, lecz mniej niż pozory
Nie będę już grał, by pasować do was
Co było, minęło — stoję na nogach
To, co miało mnie złamać, dało mi siłę
[Outro]
Samotność nie jest zła
Gdy nie muszę udawać
[Verse 1] Samotność sama w sobie nie jest zła Gorsze są twarze, przy których gaśnie głos Gdzie każde słowo waży więcej niż zaufanie A sojusz trwa, dopóki zgadza się rachunek [Pre-Chorus] Budujesz dom na piasku cudzych obietnic I uczysz się, jak dobrze wypaść w cudzych oczach Lecz kiedy mówisz prawdę, robi się za ciasno Nagle szczerość ma być wadą, granica — winą [Chorus] Nie zatrzymam nikogo na siłę Jeśli nie chcesz mnie znać, możesz odejść Prawda boli raz, lecz mniej niż pozory Nie będę już grał, by pasować do was Co było, minęło — stoję na nogach To, co miało mnie złamać, dało mi siłę [Verse 2] Gdy upadniesz, podają rękę tak, byś nie wstał A gdy się cofniesz, wracają z listą kar Masz się ugiąć, dopasować, milczeć, kiwać głową Albo stanąć wprost i zostać wrogiem gry [Pre-Chorus] Nie trzeba trzymać przy sobie tych, co nie chcą Nie każda cisza znaczy zgodę ani spokój Czas sprawdza słowa, zdejmuje z nich kostiumy I widać, kto był obok, kiedy gasły światła [Chorus] Nie zatrzymam nikogo na siłę Jeśli nie chcesz mnie znać, możesz odejść Prawda boli raz, lecz mniej niż pozory Nie będę już grał, by pasować do was Co było, minęło — stoję na nogach To, co miało mnie złamać, dało mi siłę [Bridge] Jeśli ktoś mnie nie lubi — nie szkodzi Nie proszę o miejsce przy cudzym stole Nie będę udawał, że wszystko jest dobrze Wolę iść sam, niż zgubić siebie po drodze [Final Chorus] Nie zatrzymam nikogo na siłę Jeśli nie chcesz mnie znać, możesz odejść Prawda boli raz, lecz mniej niż pozory Nie będę już grał, by pasować do was Co było, minęło — stoję na nogach To, co miało mnie złamać, dało mi siłę [Outro] Samotność nie jest zła Gdy nie muszę udawaćStyle of Music
Polish alternative pop-rock with a steady mid-tempo groove, grounded live drums and bass, restrained electric guitar in