[Verse 1] Dziś jest czas na wspomnienia Tych, których z nami już nie ma Wciąż biegniemy, załatani Nie doceniamy chwil Myślimy: jeszcze zdążymy Jeszcze zdążymy być blisko Aż nagle kogoś tracimy I ciszej robi się w nas
[Pre-Chorus] Wtedy otwieramy oczy Wtedy tęsknimy i płaczemy A kiedy był czas na wszystko Ważniejsze sprawy wołały nas
[Chorus] Żyjemy szybko, za szybko Jakby czas miał na nas czekać A kiedy milknie czyjś głos Nie umiemy cofnąć dnia Jak mógł odejść bez zgody Bez przyzwolenia, bez słowa Zostaje pytanie w sercu: Czy mogliśmy zrobić coś?
[Verse 2] Trzeba pomyśleć, czy można Było postąpić inaczej Czy zrobiłem, co w mej mocy By nie żałować tamtej nocy Tej listopadowej nocy Gdy wszystko nagle ucichło Czy powiedziałem, co ważne Zanim zamknęły się drzwi
[Pre-Chorus] I czy naprawdę warto było Odkładać rozmowę na później Gdy dziś tak łatwo powiedzieć: „Nie było czasu” — lecz był
[Chorus] Żyjemy szybko, za szybko Jakby czas miał na nas czekać A kiedy milknie czyjś głos Nie umiemy cofnąć dnia Jak mógł odejść bez zgody Bez przyzwolenia, bez słowa Zostaje pytanie w sercu: Czy mogliśmy zrobić coś?
[Bridge] Nie chcę już czekać na jutro By powiedzieć: jesteś ważny Nie chcę odkładać bliskości Na dzień, co może nie przyjść Bo miłość jest w małych chwilach W telefonie, w prostym „jak się masz?” W tym, że jesteś obok Zanim ucichnie czyjś głos
[Final Chorus] Żyjmy wolniej, uważniej Niech nic ważnego nie czeka Powiedzmy dziś to, co trzeba Przytulmy, póki jest czas Bo choć nie cofniemy nocy Możemy ocalić tę chwilę I nie mówić już kiedyś: „Zabrał go czas, nie było nas”
[Outro] Dziś jest czas na wspomnienia I czas, by być obok siebie
[Verse 1] Dziś jest czas na wspomnienia Tych, których z nami już nie ma Wciąż biegniemy, załatani Nie doceniamy chwil Myślimy: jeszcze zdążymy Jeszcze zdążymy być blisko Aż nagle kogoś tracimy I ciszej robi się w nas [Pre-Chorus] Wtedy otwieramy oczy Wtedy tęsknimy i płaczemy A kiedy był czas na wszystko Ważniejsze sprawy wołały nas [Chorus] Żyjemy szybko, za szybko Jakby czas miał na nas czekać A kiedy milknie czyjś głos Nie umiemy cofnąć dnia Jak mógł odejść bez zgody Bez przyzwolenia, bez słowa Zostaje pytanie w sercu: Czy mogliśmy zrobić coś? [Verse 2] Trzeba pomyśleć, czy można Było postąpić inaczej Czy zrobiłem, co w mej mocy By nie żałować tamtej nocy Tej listopadowej nocy Gdy wszystko nagle ucichło Czy powiedziałem, co ważne Zanim zamknęły się drzwi [Pre-Chorus] I czy naprawdę warto było Odkładać rozmowę na później Gdy dziś tak łatwo powiedzieć: „Nie było czasu” — lecz był [Chorus] Żyjemy szybko, za szybko Jakby czas miał na nas czekać A kiedy milknie czyjś głos Nie umiemy cofnąć dnia Jak mógł odejść bez zgody Bez przyzwolenia, bez słowa Zostaje pytanie w sercu: Czy mogliśmy zrobić coś? [Bridge] Nie chcę już czekać na jutro By powiedzieć: jesteś ważny Nie chcę odkładać bliskości Na dzień, co może nie przyjść Bo miłość jest w małych chwilach W telefonie, w prostym „jak się masz?” W tym, że jesteś obok Zanim ucichnie czyjś głos [Final Chorus] Żyjmy wolniej, uważniej Niech nic ważnego nie czeka Powiedzmy dziś to, co trzeba Przytulmy, póki jest czas Bo choć nie cofniemy nocy Możemy ocalić tę chwilę I nie mówić już kiedyś: „Zabrał go czas, nie było nas” [Outro] Dziś jest czas na wspomnienia I czas, by być obok siebie
Style of Music
Nostalgic pop ballad, slow 6/8 sway, polished warm mix with a close vocal and natural phrasing, warm piano and restraine