Lyrics
[REFREN]
Mężu, jeszcze możemy to naprawić,
jeszcze możemy odnaleźć siebie.
Nie chcę walczyć przeciwko Tobie,
chcę znowu walczyć razem z Tobą.
Nie potrzebuję wielkich obietnic,
tylko obecności każdego dnia.
Bo miłość to nie same słowa,
miłość pokazuje się w tym, co robisz.
[ZWROTKA PIERWSZA]
Tyle lat budujemy wspólne życie,
dom, rodzinę i każdy zwyczajny dzień.
Kiedy wyjeżdżasz za granicę,
wiem, że robisz to też dla nas.
Ale kiedy Ciebie nie ma,
wszystko zostaje tutaj.
Dom.
Dzieci.
Lekarze.
Ogród.
Praca.
Codzienne problemy.
I czasem naprawdę
brakuje mi już siły.
Nie mówię tego,
żeby Cię obwiniać.
Chcę tylko,
żebyś zobaczył,
ile dźwigam każdego dnia.
A kiedy wracasz,
chciałabym czasem usłyszeć:
„Usiądź.
Odpocznij.
Teraz ja się tym zajmę.”
[REFREN]
Mężu, jeszcze możemy to naprawić,
jeszcze możemy odnaleźć siebie.
Nie chcę walczyć przeciwko Tobie,
chcę znowu walczyć razem z Tobą.
Nie potrzebuję wielkich obietnic,
tylko obecności każdego dnia.
Bo miłość to nie same słowa,
miłość pokazuje się w tym, co robisz.
[ZWROTKA DRUGA]
Pamiętaj też o naszych córkach.
One nie potrzebują
idealnego ojca.
Potrzebują Ciebie.
Rozmowy.
Zainteresowania.
Cierpliwości.
Jednego pytania:
„Co u Ciebie?”
Nie pozwól,
żeby między Wami rosła cisza.
Bo dzieci dorastają szybko,
a straconego czasu
nie da się kupić.
Jeszcze możesz być bliżej.
Jeszcze możesz pokazać im,
że zawsze mają w Tobie ojca,
na którego mogą liczyć.
[BRIDGE]
I kiedy mówię,
że źle się czuję...
nie mów,
że przesadzam.
Nie potrzebuję diagnozy.
Potrzebuję męża,
który mnie wysłucha,
obejmie
i powie:
„JESTEM PRZY TOBIE.
PORADZIMY SOBIE RAZEM.”
Czasem właśnie tyle
znaczy więcej
niż tysiąc rad.
[ZWROTKA TRZECIA]
I proszę Cię jeszcze o jedno.
Spójrz uczciwie
na alkohol.
Jeśli zabiera Ci czas,
siłę
i obecność przy rodzinie,
to nie jest już tylko Twoja sprawa.
Nie chcę Cię osądzać.
Chcę Cię odzyskać.
Trzeźwego.
Obecnego.
Takiego,
na którego możemy liczyć.
Jeśli samemu jest trudno,
poproś o pomoc.
To nie słabość.
To może być
najważniejszy krok,
jaki zrobisz dla nas.
[FINALNY REFREN]
MĘŻU, JESZCZE MOŻEMY TO NAPRAWIĆ.
Nie jutro.
Nie kiedyś.
Zacznijmy od dziś.
Od jednej rozmowy.
Od jednego trzeźwego dnia.
Od jednej rzeczy w domu,
którą zrobisz bez pytania.
Od jednej chwili
z każdą z naszych córek.
Od jednego:
„Jak mogę Ci pomóc?”
Nie chcę,
żebyś był idealny.
Chcę,
żebyś był obecny.
Bo rodzina nie potrzebuje
tylko pieniędzy.
Potrzebuje Twojego serca.
Twojego czasu.
Twojej odpowiedzialności.
I CIEBIE.
Mężu...
jeszcze naprawdę
nie jest za późno.
Style of Music
Polish Cinematic Hip Hop / Emotional Rap. FEMALE VOCAL ONLY. START WITH THE CHORUS. NO INTRO. Warm, deep, emotional female voice. Strong modern hip-hop beat, deep 808 bass, punchy drums, dark piano, cinematic strings and atmospheric synths. Verses rhythmic, intimate and serious. Chorus melodic, powerful and emotional. Important lines stronger with raised emotion, but NOT shouted: „JESTEM PRZY TOBIE. PORADZIMY SOBIE RAZEM.” „NIE CHCĘ CIĘ OSĄDZAĆ. CHCĘ CIĘ ODZYSKAĆ.” „MĘŻU, JESZCZE MOŻEMY TO NAPRAWIĆ.” „JESZCZE NIE JEST ZA PÓŹNO.” Around 92–98 BPM. Firm but loving tone. No aggressive delivery. No sleepy ballad. No disco polo. No long instrumental breaks. POLISH LANGUAGE ONLY. Target length: around 3:30–3:55.