Lyrics
(Zwrotka 1) Urodziła się, a tata szeptał: „Jaka ona mała…” Chociaż wagę i wzrost całkiem w normie miała! Bał się wziąć na ręce, by nie zrobić krzywdy złotej, A jak się odważył? Nie oddał jej nikomu potem! Puchuśtał, przytulił, w kocyk owijał z czułości, Aż kocyk robił się za mały dla tej wielkości! Nogi wystawały – aż się wszyscy śmiali, Takie szczęście w ramionach z tatą zostawali.
(Zwrotka 2) Uczyłam ją słowa „MAMA”, składamy litery, A ona czyta: „RAKIETA!” – bez żadnej ściemy! Już wtedy wiedzieliśmy, że mierzysz wysoki, Że zamiast po ziemi – pędzisz pod obłoki! Zamiast grzecznych zabawek – quady, Etna, gokarty, Rollercoastery w Energilandii – świat otwarty! Karate i złoto! I miejsce w Kata zdobyte, w tle czerwone Lindory, a teraz kokosowy Red Bull.
(Refren) I leć, Łucjo, tam, gdzie nie sięga nikt inny, Gdzie horyzont czysty i świt taki zimny. Choćby pionowy start i licencja z bajki, Najbardziej elitarna, poza schemat i ramki! Wypijemy za twój krok, za twój lot po marzenia, W naszym ciepłym gnieździe zawsze masz przystań i wytchnienia.
(Zwrotka 3) Bo sentymentalna dusza z herbatą malinową, Wspomina te chwile z uśmiechem na nowo. A w garażu marzeń – rasowane audi lśni, Żeby w ryk silnika wkraczały twoje dni. Chcemy, byś robiła rzeczy ponadczasowe, Elitarne, wielkie, całkowicie wyjątkowe! Licencja pilota VTOL – pionowy start i lot, Dla ciebie nie ma rzeczy nie do zrobienia, w to port!
(Refren) I leć, Łucjo, tam, gdzie nie sięga nikt inny, Gdzie horyzont czysty i świt taki zimny. Choćby pionowy start i licencja z bajki, Najbardziej elitarna, poza schemat i ramki! Wypijemy za twój krok, za twój lot po marzenia, W naszym ciepłym gnieździe zawsze masz przystań i wytchnienia.
(Bridge / Przejście – z wielką emocją) Wiem, że możesz wszystko, co tylko zapragniesz, Sięgać gwiazd na niebie, tam gdzie najdalej zaglądasz. Choć powoli z gniazda wylatujesz w świat, My będziemy obok przez dziesiątki lat. Bezpieczny port, spokój, miłość bezgraniczna – To jest Twoja baza, nasza Rakieta śliczna!
(Refren – z pełną mocą) Więc leć, Łucjo, tam, gdzie nie sięga nikt inny, Pilota potęga, lot pionowy, silny! Choćby cały świat drżał przed mocą tej oki, Dla nas jesteś cudem, co szybuje w obłoki.
(Outro – wyciszenie) Nasza mała Rakieta... od kocyka po niebo. Wylatuj, my trzymamy kciuki. Zawsze masz nas – Mamę i Tatę. Sto lat, Łucjo!