Trafiła kosa na kamień powiedziałeś, Szybka odpowiedz poleciała ty już sie bardziej nie stępisz żywy dowód na to że ewolucja może się cofać, Ciagle mowiłeś że cie jeszcze matka ziemia nosi, szybka riposta Nie nosi a ja po niej chodzę nie za każdego wszyscy robią wsztystko i za wszystko winni wszyscy gorzkie żale miewasz nawet w karnawale moj ty śmieszny panie pedale. Nie bedziesz miał zycia ani tu ani w Polsce a czy ja kiedykolwiek miałem Nie bardzo ofiaro tylko sie nie użalałem Nikt cie nie kocha a tu się mylisz Kochaja kochaja jak interes mają. Twój ojciec woli mnie no raczej nie inaczej nieszczęścia zazwyczaj chodzą parami chodz od niedawna nawet trójkami. Zjebany naleśniku tak mnie nazwałeś a to dlatego sie nademną trzepałeś To było śmieszne i urocze bez okularów po przebudzeniu myslałem ze na ryby sie szykowałeś i glizdą machałes bo sie chwalić lubisz tylko mnie zastanawiało dlaczego jak sie obudziłem uciekleś jak by cie voś przeleciało może strach kto to wie po takiej miłości nawet Traumy nie było. Bede zawsze obiecałeś dobrze żeś nie słowny to i życie lepiej płynie mój ty twardzielu Tylko nie nerwuj sie złosć puekności szkodzi i nie pękaj jak potwory co jak trwoga to do Boga a jak dobrze to do lasu na boisko czy do auta no tak chałasowali wywołali z lasu diabła cicho wszędzie głucho wszędzie rogacz mojm osłem bedzię.
Style of Music
Jazz, Joy, Mystery, Romantic, Male Voice, 120-160 BPM