Lyrics
[REFREN]
Nie ma Cię,
a ja tęsknię dniem i nocą.
Nie ma Cię,
i nic nie pomaga mi zasnąć.
Czas leci jak pojebany,
a Ciebie wciąż nie ma obok mnie.
Każda minuta bez Ciebie
wbija się we mnie jak kolejny gwóźdź.
[ZWROTKA PIERWSZA]
Budzę się rano
i pierwsza myśl to Ty.
Nie kawa.
Nie robota.
Nie świat.
Ty.
Pościel dalej pachnie Tobą
i kurwa, nie wiem,
czy to bardziej pomaga,
czy dobija mnie jeszcze mocniej.
Wieczorem drink.
Potem drugi.
Myślę:
„Może dzisiaj będzie ciszej w głowie”.
Gówno prawda.
Łeb napierdala jak topór,
a wspomnienia robią sobie ze mnie plac zabaw.
Mówię kumplom:
„W huju to mam.
Już mi przeszło”.
A potem wracam do domu
i znowu szukam Cię
po drugiej stronie łóżka.
[REFREN]
Nie ma Cię,
a ja tęsknię dniem i nocą.
Nie ma Cię,
i nic nie pomaga mi zasnąć.
Czas leci jak pojebany,
a Ciebie wciąż nie ma obok mnie.
Każda minuta bez Ciebie
wbija się we mnie jak kolejny gwóźdź.
[ZWROTKA DRUGA]
Czasami wychodzę wieczorem,
jadę bez celu przez miasto.
Światła lecą po szybie,
a ja dalej widzę Twoją twarz.
Może spalę jointa,
może trochę uciszy głowę.
Może na chwilę przestanę czuć,
jak bardzo mi Ciebie brakuje.
Nie wiem.
Nie obiecuję sobie już nic.
Bo każda noc kończy się tak samo.
Telefon w dłoni.
Twój numer.
Kilka słów, których nie wysyłam.
„Tęsknię”.
„Wróć”.
„Przyjedź”.
Kasuję.
Bo duma mówi:
„Nie pisz”.
A serce:
„Ty idioto, zadzwoń”.
[BRIDGE]
Nie chcę już obietnic.
Nie pisz:
„Może kiedyś”.
Nie mów:
„Zobaczymy”.
Nie chcę słów.
Chcę Ciebie.
[WOKAL MOCNO]
PRZYJDŹ TU DO MNIE!
NIE MÓW NIC!
PO PROSTU MNIE PRZYTUL!
TAK MOCNO,
ŻEBYM W KOŃCU PRZESTAŁ CZUĆ TEN CHOLERNY BRAK!
I TYM RAZEM...
NIE ODCHODŹ!
[REFREN – FINAŁ]
Nie ma Cię,
a ja tęsknię dniem i nocą.
Nie ma Cię,
i nie umiem już udawać, że jest dobrze.
Brakuje mi Ciebie
jak słońca po najdłuższej nocy.
Jak długo jeszcze wytrzymam?
Nie wiem.
Więc nie pisz.
Nie obiecuj.
Nie tłumacz.
Po prostu przyjdź.
Przytul mnie mocno.
I zostań.
Już naprawdę
zostań.
Style of Music
Polish Melancholic Electronic Pop / Dark Synth-Pop / Emotional House. MALE VOCAL ONLY. START WITH THE CHORUS. NO INTRO. Very low male baritone. Deep, gravelly, raspy, smoky, slightly hoarse voice. Dark, rough, masculine character. Clear pronunciation. Deep synth bass, dark atmospheric pads, soft piano, moody synths, steady electronic drums, subtle house pulse. Around 108–114 BPM. Minor key. Verses intimate, dark and raw. Chorus emotional, melodic and hypnotic. Important lines should rise into a strong near-shout: “PRZYJDŹ TU DO MNIE!” “NIE MÓW NIC!” “NIE ODCHODŹ!” Mood: longing, sleepless nights, obsessive thoughts, night drive, heartbreak, raw desire, unfinished love. Natural profanity allowed. NO FEMALE VOCAL. NO DISCO POLO. NO ROCK. POLISH LANGUAGE ONLY. Target length: 2:50–3:10.