Wspinaczka w górę, w górę, wciąż na szczyt, Gdzie każdy krok to czyichś marzeń świt. Zdepczesz sumienie, podasz zimną dłoń, Na ból i żal uodpornisz swoją skroń. Lecz kiedy wreszcie wejdziesz na ten tron, I ucichnie znieczulicy głośny dzwon – Zobaczysz wokół pustą, zimną noc, Gdy odejdzie ci i sukces, i ta moc.
Skoncz już swoje puste gierki, Pokazałeś swoją klase, Mam swą lekcje dałem radę prawie życiem przepłaciłe jedno jest pewne nigdy sie nie ze szmaciłe Wszystkich ciagle tłumaczyłem broniłem i mam w dupie kto z kim śpi. Mi już krzywdy nie zrobicie tyle razy upadałem i wstawałem ciagle wyrzej.
A za twoje nic nie miałem skoncz pierdolić farmazony masz ból dupy to miej dalej za cytuje prosto z mostu "psujesz nam dobra zabawe" Baw sie dalej a jak chcesz coś kometować to mów o sobie swych przezyciach kazirodczych i toksycznych i nie mieszaj do okoła. Nie było innej reakcij na ptopozycje kontfrontacij jak ciagłe kłamstwa i potrzeby słupa by kurestwo nie wyszło a tu widzisz dupa. Co ludzie myślą pozostawiam tobie Ja żyje swojm życiem nie robisz na złość mi a sobie. Nic chłopie nie muszę nie buduje sie na litości braku szacunku przekraczasz granice nie wchodź mi w droge spierdalaj w innym kierunku. Problem mieliście wielki z ukrycia w grupie strasz nie boje sie Sam jako jednostka jesteś pizdą dobrze o tym wiesz zero honoru zero zasad. W dupe wchodzisz jak czopek bez wazeliny Pierszy do prowokowania straszrnia farmazonów szerzenia a twarzą w twarz cisza w dupie mam co chcesz Nie szanujesz mnie nie szanuje Cię Popłacz sie i rób zemnie potwora ty i twoja sfora
Pamietaj jaki mają akt wiary funty euro i dollary ciagle mało ciagle źle każdy ma a on nie.
Style of Music
Traditional Folk, Joy, Surprise, Mystery, Male Voice