Lyrics
[Verse 1]
Elwiro, przy piecu stygnie czarna kawa,
na parapecie moknie twój czerwony szal.
Zegar w kuchni gubi jedną i tę samą godzinę,
a ja wciąż nie wiem, gdzie podziałaś klucz i żal.
[Chorus]
Elwiro, powiedz, dokąd niesie cię ta droga,
czemu twoje krzesło stoi puste cały dzień?
Zostawiłaś list pod cukrem, dwa słowa bez podpisu,
a za oknem stary deszcz wybija ciężki tren.
[Verse 2]
W szufladzie leży bilet z małej stacji,
na odwrocie ślad po twojej dłoni, tusz.
Sąsiad mówił, że widział cię o świcie,
gdy niosłaś walizkę przez kałuże, w stronę wzgórz.
[Chorus]
Elwiro, powiedz, dokąd niesie cię ta droga,
czemu twoje krzesło stoi puste cały dzień?
Zostawiłaś list pod cukrem, dwa słowa bez podpisu,
a za oknem stary deszcz wybija ciężki tren.
[Bridge]
Nie będę cię zatrzymywał, jeśli musisz iść,
lecz oddaj mi niedzielę, kiedy śmiałaś się przez łzy.
W kieszeni mam twój guzik i rachunek z tamtej knajpy,
małe rzeczy ważą więcej, kiedy człowiek zostaje sam.
[Final Chorus]
Elwiro, jeśli kiedyś wrócisz tą ulicą,
nie pukaj — drzwi są otwarte, lampa pali się.
Kawa będzie już zimniejsza, zegar znów się spóźni,
ale miejsce przy tym stole wciąż pamięta cię.
[Outro]
Elwiro…
Zostawiłaś klucz.
Style of Music
Polish slow electric blues, 12/8 shuffle with a relaxed pocket, smoky low-register male vocal with conversational phrasing and a little rasp, overdriven hollow-body guitar answering each vocal line, warm upright-style bass, brushed snare and restrained piano fills; intimate small-room recording, dry close vocal, slightly gritty guitar, dynamic build into a wider final chorus, natural live-band mix.