Lyrics
Kowboje na ulicy żebrzą kasę w stolicy,praca praca super jest no i git emerytura być a ja klocek profesjonalista palant śpię se w rowie aby jutro znowu skubać ich,,,,,La La La La,,,,skubać skubać takie życie klocek klocek to bajerant aby żreć i spać a potem emeryturka być,,,,La La La,,,,,La La La a frajery wstają rano popierdalać na patrona potem zdychać i narzekać tra ta ta ,,,ta ta ta,,,,klocek klocek bujaj się i tak syf i tak syf,teraz znasz życie moje a ja to pierdole,,,,La La La.