Lyrics
[Intro]
Mmm…
Ehh…
Tak niewiele trzeba…
[Zwrotka 1]
Kiedy rano budzisz mnie,
kiedy kawa pachnie nam,
kiedy pytasz, jak się czuję,
chociaż odpowiedź dobrze znasz.
Kiedy dłoni szukasz w nocy,
kiedy jesteś obok mnie,
w tych zwyczajnych małych rzeczach
najpiękniejsze kryje się.
[Pre-Chorus]
Bo miłości nie zapiszesz,
nie policzysz dobrych dni.
Jeśli dajesz coś od serca,
nie przypominaj później mi.
[Refren]
Nie liczmy dobrych chwil,
nie liczmy naszych słów.
Nie mów, ile dałeś mi,
ja nie powiem, ile znów.
Po prostu zostań blisko,
gdy dobry albo gorszy dzień.
Bo miłość nie chce zapłaty,
ona po prostu dzieje się.
[Instrumental Hook]
Mmm… ehh…
Mmm… ehh…
[Zwrotka 2]
Czasem zrobię coś dla Ciebie,
czasem Ty pomożesz mi.
Raz ja podam Tobie rękę,
innym razem podasz Ty.
Nie potrzebuję podziękowań,
Ty nie musisz chwalić mnie.
Jeśli robisz coś z miłości,
serce samo o tym wie.
[Pre-Chorus]
Nie wyciągajmy starych spraw,
kiedy przyjdzie gorszy czas.
To, co dobre, niech zostanie
po prostu między nas.
[Refren]
Nie liczmy dobrych chwil,
nie liczmy naszych słów.
Nie mów, ile dałeś mi,
ja nie powiem, ile znów.
Po prostu zostań blisko,
gdy dobry albo gorszy dzień.
Bo miłość nie chce zapłaty,
ona po prostu dzieje się.
[Bridge – duet]
Kobieta: Zrobiłeś tyle dla mnie…
Mężczyzna: Bo chciałem…
Kobieta: A ja dla Ciebie…
Mężczyzna: Wiem…
Razem:
Nie musimy liczyć nic,
wystarczy razem być.
[Final Chorus]
Nie liczmy dobrych chwil,
niech płyną dzień po dniu.
Jedna kawa, jeden uśmiech,
jeden pocałunek znów.
Po prostu zostań blisko,
nie obiecuj wielkich słów.
Bo kiedy kochasz naprawdę,
dajesz serce…
i nie liczysz już.
[Outro]
Mmm…
Tak niewiele trzeba…
Po prostu być.
Style of Music
Emotional melodic deep house, 111 BPM, warm romantic atmosphere with subtle Slavic elements. Intimate duet. Low warm slightly raspy male baritone and soft airy female mezzo, natural conversational delivery. Intro with gentle female “mmm” and quiet male “ehh”, followed by delicate Slavic violin, low wooden flute and soft frame drum. Warm deep pulsing bass, restrained four-on-the-floor beat, subtle shakers, atmospheric pads and soft piano accents. Verses intimate and minimal, chorus wider and strongly melodic but still warm. After every chorus, memorable 4-bar breathy reed-synth hook intertwined with violin. Bridge almost spoken-sung as a tender dialogue between woman and man. Emotional but positive, mature love, everyday gestures, giving without expecting anything in return. No rap, no shouting, no high-pitched vocals, no aggressive EDM drop. Modern polished deep-house production, touching and memorable.