Lyrics
[Verse 1]
Ewelina sama niesie dom
Na pękniętych dłoniach dzień po dniu
Gdy wszyscy odwracają wzrok
Ona wstaje, chociaż ledwie już
W jej oczach pył i ogień
Na kolanach zna każdy ból
A jednak idzie dalej
Bo dla synów odda wszystko znów
[Pre-Chorus]
Gdy spada, to nie znaczy koniec
Gdy krwawi, dalej trzyma front
Nie ma na kogo liczyć w mroku
Więc sama stawia nowy krok
[Chorus]
Ewelina, jak feniks z popiołu
Ewelina, do końca i wśród burz
Dla Gracjana i Nataniela
Odda życie, jeśli trzeba już
Ewelina, serce ma ze stali
Ewelina, nie pokona jej los
Gardzi fałszywymi przyjaciółmi
Bo prawda pali mocniej niż głos
[Verse 2]
Ci, co mówili: „zawsze będę”
Znikli szybciej niż poranny dym
Zostawili zimny stół i ciszę
I swój śmiech, tak pusty, tak zły
Ona nie chce tanich obietnic
Nie chce rąk, co tylko biorą wciąż
Widzi maski, zna ich twarze
I już wie, kto kłamie, kto jest zdrój
[Pre-Chorus]
Gdy spada, to nie znaczy koniec
Gdy krwawi, dalej trzyma front
Nie ma na kogo liczyć w mroku
Więc sama stawia nowy krok
[Chorus]
Ewelina, jak feniks z popiołu
Ewelina, do końca i wśród burz
Dla Gracjana i Nataniela
Odda życie, jeśli trzeba już
Ewelina, serce ma ze stali
Ewelina, nie pokona jej los
Gardzi fałszywymi przyjaciółmi
Bo prawda pali mocniej niż głos
[Bridge]
Nie pyta nieba, czemu boli
Nie czeka, aż ktoś poda dłoń
Kiedy świat chce złamać jej plecy
Ona staje twarzą do wron
I jeśli przyjdzie dzień ostatni
Nie cofniesz jej o krok
Bo dla Gracjana i Nataniela
Pójdzie przez ogień, prosto w mrok
[Chorus]
Ewelina, jak feniks z popiołu
Ewelina, do końca i wśród burz
Dla Gracjana i Nataniela
Odda życie, jeśli trzeba już
Ewelina, serce ma ze stali
Ewelina, nie pokona jej los
Gardzi fałszywymi przyjaciółmi
Bo prawda pali mocniej niż głos
Style of Music
Rock ballad with slow-to-mid tempo, steady tom-driven pulse, emotional electric guitar swells, piano under verses, and a bigger lift in the choruses. Verse stays intimate with sparse drums and close vocal; pre-chorus opens with rising cymbals and stacked harmonies; chorus lands on wide guitars and sustained notes. Breathy lead vocal with doubled choruses, a few raw ad-libs, and a soaring final refrain. Cinematic, warm, and gritty with strong low-end and bright, tearing guitars.