Lyrics
[Dedykacja]
Na dzień dziecka od Mamy Marzeny ku pamięci syna łukasza
[Zwrotka 1]
Szóstego października przyszedłeś na świat,
mały chłopiec z wielkimi marzeniami.
Życie od początku nie było łatwe,
ale szedłeś przez nie własnymi drogami.
Bywałeś urwisem, trochę łobuzowałeś,
rodzicom nieraz siwych włosów dałeś.
Lecz pod tym twardym charakterem
zawsze dobre serce miałeś.
[Refren]
Łukaszu, mój synu kochany,
choć dziś dzieli nas niebo i czas.
W moim sercu żyjesz na zawsze,
i nikt nie odbierze mi nas.
Aniele mój, gdziekolwiek jesteś,
niech Ci świeci najjaśniejsza z gwiazd.
Mama wciąż kocha Cię tak samo,
jak wtedy, gdy byłeś mały pośród nas.
[Zwrotka 2]
Potem pojawiła się miłość,
a los podarował Ci największy skarb.
Kiedy urodził się Kevin,
w Twoich oczach rozświetlił się świat.
Kochałeś go ponad wszystko,
był całym Twoim życiem i snem.
I choć różnie bywało w miłości,
ojcem byłeś najlepszym, to wiem.
[Refren]
Łukaszu, mój synu kochany,
choć dziś dzieli nas niebo i czas.
W moim sercu żyjesz na zawsze,
i nikt nie odbierze mi nas.
Aniele mój, gdziekolwiek jesteś,
niech Ci świeci najjaśniejsza z gwiazd.
Mama wciąż kocha Cię tak samo,
jak wtedy, gdy byłeś mały pośród nas.
[Bridge]
Pojechałeś za granicę,
szukać szczęścia i lepszych dni.
Pracowałeś ciężko przez lata,
wierząc, że wszystko jeszcze się spełni.
Lecz życie napisało inny rozdział,
którego nie chciał nikt z nas.
Po chorobie wróciłeś do domu,
a los zatrzymał okrutnie czas.
Kilka dni walczyłeś w ciszy,
pomiędzy snem a światłem gwiazd.
Drugiego grudnia dwa tysiące dwudziestego pierwszego roku,
Anioły zabrały Cię w swój świat.
[Zwrotka 3]
Zostały zdjęcia i wspomnienia,
których nie zabierze nikt.
Twój uśmiech, głos i dobre serce,
na zawsze będą ze mną żyć.
Czas nie leczy wszystkich ran,
ale uczy z nimi dalej iść.
I wierzę, że kiedyś znów się spotkamy,
tam gdzie nie ma bólu, łez ani mgły.
[Refren]
Łukaszu, mój synu kochany,
choć dziś dzieli nas niebo i czas.
W moim sercu żyjesz na zawsze,
i nikt nie odbierze mi nas.
Aniele mój, gdziekolwiek jesteś,
niech Ci świeci najjaśniejsza z gwiazd.
Mama wciąż kocha Cię tak samo,
jak wtedy, gdy byłeś mały pośród nas.
[Finał]
Od mamy Marzeny...
Dla syna, którego nigdy nie przestała kochać.
Bo prawdziwa miłość matki
nie kończy się nigdy...
Ona trwa
poza czasem,
poza światem,
na zawsze.
Style of Music
POLISH LANGUAGE, Female Vocal, Emotional Ballad, Piano And Strings, Deep Motherly Love, Heartbreaking And Beautiful, Memorial Song, Powerful Emotional Chorus, Soft Orchestra, Touching Tribute, Polish Sentimental Ballad, 72 BPM