Lyrics
[Zwrotka 1]
Paweł znowu siedzi, w monitor się gapi
Wiktoria Wojtas – tylko o niej śni chłopak ten rzadki
Samotny stulejarz, w czterech ścianach zamknięty
Świat realny dla niego jest całkiem odcięty
Patrzy w ekran godzinami
A w głowie ma tylko jej smutne plamy
Nie pisze nic, choć wszystko ma na twarzy
Tylko się gubi, gdy dzień mu się zdarzy
[Pre-Chorus]
Paweł, powiedz, gdzie ty jesteś
Gdy znów uciekasz w ten swój bezdech
Paweł, powiedz, kogo wołasz
Gdy serce krzyczy, a ty milczysz znowu
[Refren]
Paweł, Paweł, wracaj
Paweł, Paweł, nie chowaj
Wiktoria w głowie gra ci
A świat cię ciągle rozbraja
Paweł, Paweł, wracaj
Paweł, Paweł, nie chowaj
Jedno spojrzenie wystarczy
Żebyś przestał się chować
[Zwrotka 2]
Na parapecie kurz, na dłoniach bezradność
W wiadomościach cisza, w oczach samotność i gładkość
Chciałby powiedzieć jej wszystko naraz
Ale w gardle mu staje ten jeden strach
Zamknięty w sobie jak w źle skrojonym płaszczu
Każdy dzień to powtórka, ten sam obraz na pasku
A kiedy noc siada ciężko na pokoju
On znowu się gubi w tym swoim niepokoju
[Bridge]
Może dziś wyjdzie, może dziś zadzwoni
Może przestanie się bać własnej dłoni
Może Wiktoria usłyszy ten szept
I Paweł odzyska w końcu swój sen
[Refren]
Paweł, Paweł, wracaj
Paweł, Paweł, nie chowaj
Wiktoria w głowie gra ci
A świat cię ciągle rozbraja
Paweł, Paweł, wracaj
Paweł, Paweł, nie chowaj
Jedno spojrzenie wystarczy
Żebyś przestał się chować
Style of Music
Polish melancholic rap with slow half-time boom-bap bounce, dusty drums and a sad electric-piano loop; verse stays sparse with tight close-mic lead and low doubles, pre-chorus adds faint choir pads and reverse swells, chorus hits with stacked gang vocals on the name chant. Short tape-stop transitions, vinyl crackle between phrases, intimate but punchy mix.